środa, 13 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Burmistrza poniosło, konsekwencji nie ma

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2007, 20:13

Im dłużej badana jest decyzja burmistrza o wypędzeniu obcokrajowców z miejskiego targowiska, tym dalej do rozwiązania sprawy.

W magistracie uważają nawet, że żadnej afery nie było.

- Nasz burmistrz dał się podejść miejscowym handlowcom, którzy nie godzili się na brak kontroli wobec obcych i nierówne szanse w handlu. Pod wpływem impulsu podjął decyzję o usunięciu zagranicznych handlarzy z targowiska. Wyjaśniał mi: "Jacek, ja wreszcie chciałem coś zrobić. Niech się coś ruszy!” - mówi nam Jacek Piekutowski, przewodniczący radzyńskiej Rady Miasta.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, zareagowali parlamentarzyści, oburzyli się członkowie "Wspólnoty Kazachskiej”, którzy w doniesieniu do prokuratury zarzucili burmistrzowi złamanie prawa. Wojewoda lubelski zażądał od radnych, aby zbadali decyzję burmistrza.
- Zleciłem Komisji Rewizyjnej przygotowanie projektu uchwały w tej sprawie - mówi Piekutowski i od razu zastrzega, że rada nie może nawet udzielić burmistrzowi nagany. Praktycznie nic nie może w tej sprawie...
- Pewnie trzeba będzie zaapelować do burmistrza, aby postępował zgodnie z aktualnym prawem. Bo okazało się, że podejmując decyzję przeciw obcokrajowcom, oparł się na przepisach z 1951 roku. Straciły już moc prawną... - dodaje przewodniczący.
Janusz Syczyński, radzyński prokurator rejonowy, poinformował nas, że prokuratura zakończyła zbieranie materiału w sprawie skarg na decyzję burmistrza. - Teraz wystąpimy do Prokuratury Okręgowej, aby przekazała zgromadzony przez nas materiał innej prokuraturze. Chcemy uniknąć zarzutów o stronniczość. Z burmistrzem współpracowaliśmy bowiem przez lata, m.in. przy uzgadnianiu kwestii lokalowych i wynajmowaniu pomieszczeń oraz przy profilaktyce - podkreśla prokurator Syczyński.
Prawdopodobnie na ostateczne ustalenia prokuratury czeka też minister sprawiedliwości, którego o sprawie zaalarmowali parlamentarzyści: poseł Przemysław Andrejuk i senator Adam Biela (obaj LPR). Poprosili o zbadanie, czy zostało naruszone prawo i czy w Radzyniu nie doszło do dyskryminacji.
Burmistrza Witolda Kowalczyka nie było wczoraj w urzędzie. Kazimierz Szynkaruk, sekretarz miasta, powiedział nam, że atmosfera wokół "afery” uspokoiła się. - Rada wysłuchała informacji pana burmistrza. Wydaje się, że wszystko jest w porządku - uważa sekretarz.
Tymczasem z radzyńskim targowiskiem związana jest jeszcze jedna sprawa. Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiego komendanta policji, powiedział nam, że prowadzone jest postępowanie w sprawie gróźb karalnych. Reporterka "Słowa Podlasia” powiadomiła policję, że po opublikowaniu artykułu o wypędzeniu obcokrajowców z targowiska otrzymała serię SMS-ów z ostrzeżeniem, aby nie czepiała się "porządnej władzy w Radzyniu, bo cię dopadniemy”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!