wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Chcemy godnie żyć!

Dodano: 24 sierpnia 2007, 16:43

Jesteśmy dyskryminowani - twierdzą niepełnosprawni i rodzice dzieci niepełnosprawnych z powiatu parczewskiego.

Mają dość walki z napotykanymi na każdym kroku barierami. Dlatego swoje racje postanowili przekazać władzom powiatu

- Każdy dzień jest walką. Jestem wdową, mam dwoje niepełnosprawnych dzieci. Ja już tyle pism napisałam z prośbą o pomoc, że już więcej nie mam siły pisać. Nawet już nie mam siły po urzędach chodzić - mówi Jadwiga z Dębowej Kłody.
Małgorzata z Parczewa dodaje: - Moja córeczka urodziła się z zespołem Downa. Ma prawie 1,5 roku. Dziecko wymaga rehabilitacji. Nie mam możliwości ćwiczenia z nią na miejscu, jeżdżę do Lublina i potem w domu ćwiczę z nią sama. Szkoda, że nie ma tu np. przedszkola integracyjnego ani takiej klasy w szkole. Moje dziecko będzie niepełnosprawne do końca życia, ja tymczasem dostałam orzeczenie o niepełnosprawności na dwa lata. Stan córki nigdy radykalnie się nie zmieni, zawsze będzie potrzebowała pomocy. Przecież nie trzeba być specjalistą, żeby to ocenić. To po co komplikować nam życie?
W czwartek takich głosów pełnych żalu usłyszeliśmy dużo więcej. Bo na spotkanie z przedstawicielami starostwa przyszły tłumy, na sali konferencyjnej nie było wolnego krzesła. - Jesteśmy dyskryminowali, nasze pisma do Rady Powiatu są lekceważone, to jest granda - mówi Renata Dąbrowską, mama niepełnoprawnej Magdy i nieformalna przywódczyni protestu niepełnosprawnych. - Na stronie parczewskiego starostwa nie ma nawet wzmianki o niepełnosprawnych. W zakładce Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie od trzech lat są nieaktualne dane. Nigdzie nie ma dokumentów, wniosków, które można by wydrukować w domu, zamiast iść po nie do urzędu. Tym bardziej, że siedziba PCPR nie ma nawet podjazdu dla wózków!
Rodzice dzieci niepełnosprawnych narzekają na niekompetencję urzędników, przez którą niepełnosprawni i stowarzyszenia działające na ich rzecz tracą dotacje np. z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Mówią, że nikt nie informuje ich o przysługujących im zasiłkach. Twierdzą, że w mieście nie ma rehabilitacji.
Starosta Wezgraj, starosta parczewski, odpowiada: - Owszem, są problemy i z pewnymi sprawami się zgadzam. Na stronie starostwa i PCPR-u uzupełnimy informacje. Próbujemy wyprostować też kwestie związane z działalnością PCPR, bałagan powstał za poprzedniego kierownictwa placówki. To dlatego np. teraz stowarzyszenia muszą zwrócić dotację, bo wnioski o ich przyznanie zostały wysłane po terminie. W tym roku placówka zostanie też przeniesiona do parterowego budynku i nie będzie już barier. Oddział rehabilitacji ruszył od 1 sierpnia tego roku, ale mamy problem z kadrą. Staramy się o specjalistów, ale trudno ich ściągnąć do Parczewa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!