środa, 22 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Ciągną przemytnicy z Brześcia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2002, 14:53

Pani Luba z Brześcia nie reklamuje zachodnich papierosów, ona po prostu obok dworca PKP w Terespolu
Pani Luba z Brześcia nie reklamuje zachodnich papierosów, ona po prostu obok dworca PKP w Terespolu

Zaostrzone niedawno przepisy celne dotyczące wwozu do naszego kraju używek są łamane najczęściej przez przyjezdnych zza Buga.

Od zakończenia świąt na Białorusi, wzrasta liczba podróżnych, a wraz z nią i przemytników. Znów obok dworca PKP w Terespolu pojawiły się grupki Białorusinów demonstracyjnie oferujących papierosy i alkohol. Handlują oni na terenie prywatnym, który przez terespolskie władze i służby traktowany jest jak eksterytorialny. Kiedy fotografowaliśmy stojącą obok kilkunastu osób z używkami panią Lubę z Brześcia, powiedziała nam, że coraz trudniej przebrnąć przez sito polskich celników.
- Ganiają, ale musimy przejechać, aby zarobić i przetrwać - mówi. Papierosy sprzedaje po 2,50 zł, jej rodacy oferują spirytus po 15 zł (litr) i wódkę po 14 zł za butelkę.
Kiedy rozmawialiśmy z tą przedsiębiorczą brześcianką, celnicy na przejściu drogowym w Terespolu zawrócili za Bug 113 osób usiłujących wwieźć 2110 paczek papierosów o wartości 8440 zł oraz 73 osoby ze 162 litrami alkoholu, wartości 13 770 złotych. W niedzielę na tymże przejściu funkcjonariusze celni cofnęli 96 osób z 2710 paczkami papierosów i 264 litrami alkoholu. Przed dwa dni nie cofnęli nikogo na dworcu kolejowym w Terespolu.
Najwięcej obcokrajowców z używkami cofanych jest w Dorohusku. Na przejściu drogowym w sobotę musiało wrócić za Bug 108 osób, a w niedzielę aż 207, zaś na przejściu kolejowym cztery osoby w sobotę.
Także funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej włączyli się do przeciwdziałania przemytowi. W poniedziałek przed świtem zatrzymali polskiego maszynistę pociągu. Miał on pochowanych po skrytkach aż 760 paczek papierosów wartości 3 300 złotych. Wcześniej każdej doby przechwytywali kilkadziesiąt litrów alkoholu, które znajdowały się w skrytkach wagonowych lub były wyrzucane w pakietach z pociągów.
Marta Pomorska z Urzędu Celnego w Białej Podlaskiej uważa, iż na odcinku granicy kontrolowanym przez bialski UC nie ma przejść takich, jakie są typowe dla "mrówek” na granicy południowej. - Ostatnio zmniejszyła się ilość wwożonego alkoholu i papierosów. Obecnie Polacy rzadko przekraczają granicę, zarówno na przejściu drogowym, jak i kolejowym. Najczęstszymi podróżnymi są nasi sąsiedzi zza Buga. W dalszym ciągu przekraczają oni granicę w obie strony jednego dnia. Przez przejście kolejowe wywożą artykuły gospodarstwa domowego i wędliny, a przez drogowe artykuły budowlane i wykończeniowe - mówi Marta Pomorska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!