czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Co rok to wyrok

Dodano: 28 stycznia 2002, 16:41
Autor: (ER),

Radzyńska prokuratura po trzech tygodniach wypuściła z aresztu biznesmena kilkakrotnie skazanego za przekręty, którego tym razem podejrzewała o oszustwo podatkowe.

W uzasadnieniu podała m.in., że areszt pociągnie dla niego ciężkie skutki, bo nie będzie mógł dalej prowadzić interesów.
- Prokuratura zabezpieczyła u podejrzanego ponad 5 tys. zł i ustaliła 5 tys. zł poręczenia - tłumaczy prokurator Franciszek Krośko, który uchylił areszt. - Celem ścigania takich przestępstw jest odzyskanie pieniędzy a w aresztach powinni siedzieć ci, którzy mogą wpłynąć na postępowanie bądź zagrażać porządkowi.
Akt oskarżenia przeciwko biznesmenowi właśnie wpłynął do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim. Prokuratura zarzuciła mu, że do Urzędu Skarbowego przysłał podrobioną fakturę VAT, żeby dostać zwrot ponad 32 tys. podatku.
Urząd Skarbowy w Radzyniu Podlaskim zawiadomił prokuraturę w czerwcu ub. roku, o tym, że wpłynęła do niego fikcyjna faktura na zakup traka taśmowego. Firma, która ją rzekomo wystawiła, nie istniała. Fakturę przedłożył biznesmen spod Radzynia, który na jej podstawie mógł otrzymać zwrot ponad 32 tys. zł podatku.
Biznesmen był już dobrze znany wymiarowi sprawiedliwości. W ciągu ostatnich trzech lat dostał trzy wyroki. W 1999 roku podrobił druk przelewu bankowego na 30 tys. zł i przesłał go swojemu wierzycielowi, rok później został skazany za przywłaszczenie maszyny wartej 69 tysięcy złotych. Miał ją w leasingu i bezprawnie wywiózł na Białoruś. Za podobne przestępstwo został też skazany w minionym roku. Zawsze dostawał wyroki w zawieszeniu.
W połowie września ubiegłego roku prokuratura postawiła biznesmenowi zarzut oszustwa i wystąpiła z wnioskiem o areszt. Uzasadniała to m.in. tym, że mężczyzna pod przykrywką prowadzonej działalności gospodarczej systematycznie dokonuje przestępstw i grozi mu surowa kara.
Biznesmen siedział niecałe trzy tygodnie.
Areszt uchylono, bo prokuratura doszła do wniosku, że zabezpieczyła już cały materiał dowodowy a ponadto przetrzymywanie przedsiębiorcy za kratkami pociągnie dla niego ujemne skutki, bo nie będzie mógł prowadzić interesów z bratem.
Biznesmen nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że rzeczywiście kupił urządzenie i dostał od sprzedawcy fakturę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO