wtorek, 26 września 2017 r.

Biała Podlaska

Czekaj tatka drugiego latka...

Dodano: 12 lutego 2002, 17:25

W Parczewie przelała się czara goryczy nauczycieli. Pedagodzy napuszczani są na dyrektorów szkół, związkowcy walczą z Zarządem Miasta i Gminy, którym kieruje burmistrz Stanisław Mroczek.

Jedna z nauczycielek mówi, że w Urzędzie Miasta i Gminy siedzący wygodnie w fotelach urzędnicy krzyczą na przychodzącą i stojącą nauczycielkę jakby to było w kompanii karnej. Słychać ciągłe pretensje do dyrektorów oraz administracji szkolnej, która jest straszona natychmiastowym usunięciem z pracy. Parczewscy działacze ZNP oprotestowują zmianę angaży wydawanych przez Urząd Miasta i Gminy, gdyż znalazł się w nich zapis, że zaległości za wyrównania z 2001 roku będą wypłacone dopiero w 2003. Wiesława Tazbir, przewodnicząca miejsko-gminnej organizacji ZNP powiedziała nam, że nauczycielom narzucono jednostronnie i kategorycznie do przyjęcia zasady proponowane przez Zarząd Miasta i Gminy. Związek też broni pracowników administracji i obsługi szkół. Inne jednostki budżetowe m.in. kultury, sportu otrzymały w minionym okresie podwyżki, a oświata nie. - To bardzo krzywdzące i celowe Tylko, czy potrzebne jest wprowadzanie złej atmosfery w środowisku? Jakże radni wybierani przez społeczeństwo mogą godzić się z taką krzywdą? Na negocjacje jesteśmy wzywani nagle, podczas rozmów narzuca się nam jednostronnie warunki. Daje się tylko trzy dni na zajęcie stanowiska. Kiedy prawo pozwala na 7-14 dniowy okres przedłożenia opinii, w Parczewie jest to lekceważone. Związkowcy boją się zabierać głos, aby nie stracić pracy. Chcemy zaskarżyć wspomniane angaże do sądu - mówi Wiesława Tazbir. Dodaje, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale o wielkie lekceważenie człowieka, które szczególnie razi w Parczewie. - Kiedy mówimy do bardziej rozsądnych urzędników, że jakby chcieli, to by mogli znaleźć choćby część pieniędzy, rozkładają ręce. Czy burmistrz nie mógłby mniej położyć swojej ulubione kostki (z której słynie w regionie), a bardzie zadbać o ludzi? Urzędnicy miejscy już dawno wydali tegoroczne trzynastki, a pracownicy szkół muszą na nie długo czekać - stwierdza W. Tazbir. Przewodnicząca twierdzi, że jej pisma adresowane do przewodniczącego Rady Miasta i Gminy nie są wcale czytane podczas sesji. Rozgoryczona chce zrezygnować ze swojej funkcji. Burmistrz Stanisław Mroczek zdumiony mówi: - Nauczyciele w poszczególnych szkołach podpisali angaże i z zadowoleniem przyjęli. Nie mam zgłoszeń o protestach. Jeśli będą środki, będziemy płacić nauczycielom wyrównania za 2001 rok, już w tym. Prowadziliśmy rozmowy i wysyłaliśmy pisma do MEN, lecz nie odnosiło to skutku. To państwo tak źle płaci nauczycielom. Sytuacja budżetu miasta nie jest dobra. Nie stać nas na podwyżki w samorządzie. Przyznaje, iż istotnie, w lutym pracownicy Urzędu Miasta i Gminy wzięli trzynastkę. W marcu nadejdą pieniądze dla nauczycieli. Ostatnio PIP zobowiązała dyrektorów szkół do wypłaty zaległych podwyżek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!