piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Czekaj tatka drugiego latka...

Dodano: 12 lutego 2002, 17:25

W Parczewie przelała się czara goryczy nauczycieli. Pedagodzy napuszczani są na dyrektorów szkół, związkowcy walczą z Zarządem Miasta i Gminy, którym kieruje burmistrz Stanisław Mroczek.

Jedna z nauczycielek mówi, że w Urzędzie Miasta i Gminy siedzący wygodnie w fotelach urzędnicy krzyczą na przychodzącą i stojącą nauczycielkę jakby to było w kompanii karnej. Słychać ciągłe pretensje do dyrektorów oraz administracji szkolnej, która jest straszona natychmiastowym usunięciem z pracy. Parczewscy działacze ZNP oprotestowują zmianę angaży wydawanych przez Urząd Miasta i Gminy, gdyż znalazł się w nich zapis, że zaległości za wyrównania z 2001 roku będą wypłacone dopiero w 2003. Wiesława Tazbir, przewodnicząca miejsko-gminnej organizacji ZNP powiedziała nam, że nauczycielom narzucono jednostronnie i kategorycznie do przyjęcia zasady proponowane przez Zarząd Miasta i Gminy. Związek też broni pracowników administracji i obsługi szkół. Inne jednostki budżetowe m.in. kultury, sportu otrzymały w minionym okresie podwyżki, a oświata nie. - To bardzo krzywdzące i celowe Tylko, czy potrzebne jest wprowadzanie złej atmosfery w środowisku? Jakże radni wybierani przez społeczeństwo mogą godzić się z taką krzywdą? Na negocjacje jesteśmy wzywani nagle, podczas rozmów narzuca się nam jednostronnie warunki. Daje się tylko trzy dni na zajęcie stanowiska. Kiedy prawo pozwala na 7-14 dniowy okres przedłożenia opinii, w Parczewie jest to lekceważone. Związkowcy boją się zabierać głos, aby nie stracić pracy. Chcemy zaskarżyć wspomniane angaże do sądu - mówi Wiesława Tazbir. Dodaje, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale o wielkie lekceważenie człowieka, które szczególnie razi w Parczewie. - Kiedy mówimy do bardziej rozsądnych urzędników, że jakby chcieli, to by mogli znaleźć choćby część pieniędzy, rozkładają ręce. Czy burmistrz nie mógłby mniej położyć swojej ulubione kostki (z której słynie w regionie), a bardzie zadbać o ludzi? Urzędnicy miejscy już dawno wydali tegoroczne trzynastki, a pracownicy szkół muszą na nie długo czekać - stwierdza W. Tazbir. Przewodnicząca twierdzi, że jej pisma adresowane do przewodniczącego Rady Miasta i Gminy nie są wcale czytane podczas sesji. Rozgoryczona chce zrezygnować ze swojej funkcji. Burmistrz Stanisław Mroczek zdumiony mówi: - Nauczyciele w poszczególnych szkołach podpisali angaże i z zadowoleniem przyjęli. Nie mam zgłoszeń o protestach. Jeśli będą środki, będziemy płacić nauczycielom wyrównania za 2001 rok, już w tym. Prowadziliśmy rozmowy i wysyłaliśmy pisma do MEN, lecz nie odnosiło to skutku. To państwo tak źle płaci nauczycielom. Sytuacja budżetu miasta nie jest dobra. Nie stać nas na podwyżki w samorządzie. Przyznaje, iż istotnie, w lutym pracownicy Urzędu Miasta i Gminy wzięli trzynastkę. W marcu nadejdą pieniądze dla nauczycieli. Ostatnio PIP zobowiązała dyrektorów szkół do wypłaty zaległych podwyżek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO