niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Niecodzienna forma pomocy dla najbardziej potrzebujących rodzin

Dziesięć rodzin z Międzyrzeca Podlaskiego zacznie wkrótce czytać książki... za pieniądze. Jedna lektura to 50 zł. Książki mają wychowywać, pobudzić wyobraźnię oraz zachęcać do aktywnego szukania lepszego miejsca w życiu.

To pierwszy w Polce taki projekt. Realizuje go warszawska Fundacja Pomocy Dzieciom "look4win". Za przeczytanie i krótkie streszczenie każdej książki wynagrodzi rodziny 50-złotowym kuponem na zakup żywności. Za przepisanie dziesięciu artykułów z czasopism dostarczonych przez fundację przekaże kupon wart 20 zł. Lektura ma zachęcić ludzi do poszukiwania pracy i pozytywnych rozwiązań.

- Jestem bardzo zainteresowana tą propozycją. Już nie mogę się doczekać na zaproszenie do biblioteki po odbiór książek - mówi Jolanta Matysiewicz. - Byłam kiedyś nauczycielką, ale musiałem przerwać pracę. Urodziłam 12 dzieci i opiekujemy się jeszcze dziewięciorgiem. Liczy się każdy grosz a my z mężem nie mamy pracy. Uczestnicząc w projekcie będę więcej czytać dzieciom, żeby się rozwijały. Przy okazji liczę na dotację.

Rodzina pani Jolanty żyje tylko z niewielkiego zasiłku. Dostają 300 zł. Entuzjastycznie do projektu podchodzi też Łucja Paluszkiewicz. Ma siedmioro dzieci. - Bardzo lubię czytać. Szczególnie książki historyczne i literaturę piękną. Liczę na zachęcenie do lektury dzieci.
Rodziny zostały wytypowane w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Wczoraj w MOPS kierownik Grażyna Radzikowska podpisała z Karolem Lipcem, prezesem fundacji, porozumienie o realizacji przedsięwzięcia. - Dajemy ludziom wędkę i rybkę. Chcemy pomóc rodzinom i ich dzieciom. Książki mają wychowywać i pobudzić wyobraźnię oraz zachęcać do aktywnego szukania lepszego miejsca w życiu. Pragniemy, aby ludzie się zmieniali. W kolejnej fazie będziemy przygotowywać kursy komputerowe. A w przyszłości myślimy o promowaniu produkcji żywności ekologicznej - wyjaśnia Karol Lipiec.

Zapytaliśmy prezesa fundacji, dlaczego swoje pomysły realizuje właśnie na południowym Podlasiu. Okazuje się, że z tych okolic pochodzi jego matka. Ale to nie wszystko: Wiele razy byłem tu na wakacjach i widziałem potrzebę pomocy niezamożnym rodzinom.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!