wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Drelów: bunt strażaków ochotników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 sierpnia 2008, 18:38
Autor: Marcin Karcz

Tego jeszcze nie było, żeby strażacy ochotnicy zabarykadowali się w remizie.

Tego jeszcze nie było, żeby strażacy ochotnicy zabarykadowali się w remizie. W ten sposób druhowie z Drelowa protestowali przeciwko decyzji wójta, który zatrudnił nowego kierowcę.

- To zarząd OSP o tym decyduje, nie wójt, mamy to zapisane w statucie - mówią strażacy.

W Drelowie wybuchł konflikt między wójtem Piotrem Kazimierskim a druhami OSP. Cała sprawa dotyczy zatrudnienia Waldemara Jóźwika na etacie nowego kierowcy.

- To jest niezgodne ze statutem OSP - alarmuje Zygmunt Szabaciuk, prezes OSP w Drelowie, który do 29 lipca był kierowcą w Urzędzie Gminy. - Moją rolą było również prowadzenie bojowych pojazdów strażackich - wyjaśniał Szabaciuk.

Tymczasem 1 sierpnia wójt na miejsce Szabaciuka przyjął nowego pracownika. Takie rozwiązanie nie odpowiada strażakom. - Żeby zostać kierowcą w OSP nie trzeba być na etacie w gminie, ale trzeba spełniać inne wymagania. Przede wszystkim trzeba być członkiem OSP, mieć uprawnienia ratownicze, przejść specjalistyczne szkolenie.

Ten pan nie spełnia żadnych wymogów poza tym, że posiada prawo jazdy kategorii C i przeszedł badania psychologiczne - tłumaczy Mariusz Filipiuk, sekretarz OSP i radny powiatowy.

Zwaśnione strony spotkały się na zebraniu Zarządu Gminnego OSP. Wójt zażądał oddania majątku OSP, którym opiekował się Szabaciuk i przekazania go nowemu kierowcy.

Zagroził strażakom, że jeśli tego nie zrobią, użyje siły i przejmie budynek oraz sprzęt. Strażacy dostali dwie godziny na wykonanie polecenia. W dopowiedzi... zabarykadowali się w remizie.

- Stanowisko kierowcy to bardzo odpowiedzialna funkcja. Odpowiada on za ludzi, sprzęt, i przebieg akcji. Nowy kierowca do tej pory nie interesował się w ogóle działalnością OSP. Złożył podanie o przyjęcie do drużyny z dniem przyjęcia go do pracy w gminie. Nie możemy wziąć pierwszej osoby z ulicy i powierzyć jej sprzętu - komentowali Marek Niestoruk i Jarosław Karolczuk, strażacy.

- Sugerowałem wójtowi, żeby Waldemar Jóźwik do chwili, gdy nie nabierze praktyki i nie zdobędzie kwalifikacji ratowniczych nie brał udziału w akcjach. Wójt jednak odmówił - opowiada poseł Franciszek Stefaniuk, jednocześnie wiceprezes gminnego Zarządu Oddziału Gminnego OSP.

- Poinformowałem wójta o prawnych konsekwencjach zajęcia remizy. Gdyby bezprawnie przejął majątek, zagroziłoby to pozycji, którą sprawuje, czyli pozbawiłoby go mandatu - mówi Marian Starownik, prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego OSP w Lublinie, który też został poinformowany o historii z Drelowa.

Z interwencją pojawił się nawet starosta bialski, Tadeusz Łazowski. Wraz ze strażakami próbował opracować możliwe rozwiązania. Dziwił się, że wójt nie wykazuje ani odrobiny dobrej woli.

- Szabaciuk jest już w wieku emerytalnym, co oznacza, iż nie może brać udziału w akcjach. Jóźwik został zatrudniony na jego miejsce, stąd oburzenie i brak akceptacji - wyjaśnia cały konflikt Piotr Kazimierski, wójt Drelowa. Ale obiecał, że do chwili, gdy nowy kierowca nie zdobędzie doświadczenia i kwalifikacji, nie będzie wymagał, żeby jeździł do gaszenia pożarów.

Waldemar Jóźwik, nowy kierowca w gminie, nie chciał wypowiadać się w tej sprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!