wtorek, 21 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Edward Łagowski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 marca 2002, 15:51
Autor: (kk)

Od 27 lat kieruje Gospodarstwem Rybackim w Siemieniu. Przez dłuższy czas wchodziło ono w skład lubelskiego Oddziału Terenowego Agencji Własności Skarbu Państwa, a od 1 czerwca minionego roku po przekształceniu własnościowym stało się spółką z ograniczoną odpowiedzialnością

- O mojej rybackiej pasji zadecydował fakt, że w pobliżu Kmiczyna, wsi będącej miejscem mojego urodzenia, znajdują się stawy, obok których przechodziłem uczęszczając do Szkoły Podstawowej w Łaszczowie koło Tomaszowa Lubelskiego - wspomina liczący sobie obecnie 63 lata pan Edward. - Po jej ukończeniu, trafiłem do Technikum Rybackiego w Sierakowie pod Poznaniem, jedynej wówczas tego typu placówki oświatowej w kraju. W 1960 roku stałem się absolwentem tej szkoły. Ośmiomiesięczny staż pracy odbył w Gospodarstwie Rybackim w Rykach. Stąd przeniesiony został służbowo do Rejonowego Inspektoratu Rybactwa w Kołaczkach koło Grodziska Mazowieckiego, gdzie został inspektorem ds. rybackich. Biurowa praca nie odpowiadał mu i po 18 miesiącach znalazł się w Gospodarstwie Rybackim Gołębiówka pod Kałuszynem. Do Siemienia po raz pierwszy trafił na początku 1963 r., obejmując funkcję starszego ichtiologa. Na tym stanowisku pracował 5 lat. Później stał się "kołem ratunkowym” dwóch przedsiębiorstw tego typu, najpierw będąc dyrektorem gospodarstwa w Lipie koło Zaklikowa, a następnie w Opolu Lubelskim. - Do Siemienia wróciłem wiosną 1975 r., zostając dyrektorem miejscowego Gospodarstwa Rybackiego - dodaje prezes E. Łagowski. - Pierwszy rok mojej działalności w nim, przyniósł stratę. Wszystkie następne lata, podsumowałem zyskiem. Pomyślne wyniki sprawiły, że m.in. w rankingu na najlepsze gospodarstwa rolne w kraju organizowanym przez miesięcznik "Nowe Życie Gospodarcze” nasze przedsiębiorstwo trzykrotnie w latach 1997 - 1999 zajęło drugie miejsce, a w 2000 r. znalazło się na drugiej pozycji. Ostatnio GR Siemieniu może się pochwalić stawami mającymi 680 ha lustra wody. Pod tym względem są jednym z największych tego typu gospodarstw po prawej stronie Wisły. Obecnie zajmuję się głównie hodowlą karpi, sumów, karasi, szczupaków, tołpyg, amurów. Roczne odłowy ryb przeznaczonych do sprzedaży wynoszą około 1000 kg z ha, a materiału zarybieniowego ok. 800 kg. Pan Edward zbiera różnego rodzaju starocie np. kołowrotki, żelazka, międlice, a nawet rybacki sprzęt kłusowniczy. Niektóre te eksponaty można oglądać w Muzeum Lubelskim "Zamek” i Muzeum Wsi Lubelskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!