niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Edward Łagowski

Dodano: 12 marca 2002, 15:51
Autor: (kk),

Od 27 lat kieruje Gospodarstwem Rybackim w Siemieniu. Przez dłuższy czas wchodziło ono w skład lubelskiego Oddziału Terenowego Agencji Własności Skarbu Państwa, a od 1 czerwca minionego roku po przekształceniu własnościowym stało się spółką z ograniczoną odpowiedzialnością

- O mojej rybackiej pasji zadecydował fakt, że w pobliżu Kmiczyna, wsi będącej miejscem mojego urodzenia, znajdują się stawy, obok których przechodziłem uczęszczając do Szkoły Podstawowej w Łaszczowie koło Tomaszowa Lubelskiego - wspomina liczący sobie obecnie 63 lata pan Edward. - Po jej ukończeniu, trafiłem do Technikum Rybackiego w Sierakowie pod Poznaniem, jedynej wówczas tego typu placówki oświatowej w kraju. W 1960 roku stałem się absolwentem tej szkoły. Ośmiomiesięczny staż pracy odbył w Gospodarstwie Rybackim w Rykach. Stąd przeniesiony został służbowo do Rejonowego Inspektoratu Rybactwa w Kołaczkach koło Grodziska Mazowieckiego, gdzie został inspektorem ds. rybackich. Biurowa praca nie odpowiadał mu i po 18 miesiącach znalazł się w Gospodarstwie Rybackim Gołębiówka pod Kałuszynem. Do Siemienia po raz pierwszy trafił na początku 1963 r., obejmując funkcję starszego ichtiologa. Na tym stanowisku pracował 5 lat. Później stał się "kołem ratunkowym” dwóch przedsiębiorstw tego typu, najpierw będąc dyrektorem gospodarstwa w Lipie koło Zaklikowa, a następnie w Opolu Lubelskim. - Do Siemienia wróciłem wiosną 1975 r., zostając dyrektorem miejscowego Gospodarstwa Rybackiego - dodaje prezes E. Łagowski. - Pierwszy rok mojej działalności w nim, przyniósł stratę. Wszystkie następne lata, podsumowałem zyskiem. Pomyślne wyniki sprawiły, że m.in. w rankingu na najlepsze gospodarstwa rolne w kraju organizowanym przez miesięcznik "Nowe Życie Gospodarcze” nasze przedsiębiorstwo trzykrotnie w latach 1997 - 1999 zajęło drugie miejsce, a w 2000 r. znalazło się na drugiej pozycji. Ostatnio GR Siemieniu może się pochwalić stawami mającymi 680 ha lustra wody. Pod tym względem są jednym z największych tego typu gospodarstw po prawej stronie Wisły. Obecnie zajmuję się głównie hodowlą karpi, sumów, karasi, szczupaków, tołpyg, amurów. Roczne odłowy ryb przeznaczonych do sprzedaży wynoszą około 1000 kg z ha, a materiału zarybieniowego ok. 800 kg. Pan Edward zbiera różnego rodzaju starocie np. kołowrotki, żelazka, międlice, a nawet rybacki sprzęt kłusowniczy. Niektóre te eksponaty można oglądać w Muzeum Lubelskim "Zamek” i Muzeum Wsi Lubelskiej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO