piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Gawron zniszczył mi ubranie

Dodano: 30 listopada 2008, 14:59

Musimy chyłkiem przemykać pod wysokimi drzewami - narzekają mieszkańcy, którzy boją się gawronów mieszkających na drzewach koło szpitala. Chcą, by ptaki przepędzono.

- Już dwie kurtki straciłem przez te okropne ptaszyska. Nie dało się odczyścić tkaniny zabrudzonej przez gawrony - narzeka Witold Wiącek, którego niemiła przygoda spotkała, gdy przechodził chodnikiem przez ul. Rogalińskiego. - Ptaki już od dłuższego czasu gnieżdżą się w pobliżu szpitala. Na jednym z drzew jest aż chyba kilkadziesiąt sztuk. Kiedy zrywają się do lotu, aż robi się czarno na niebie - dodaje pan Witold, który od dawna apeluje do władz, by kazały ściąć wysokie topole z ptasimi gniazdami.

Nasz Czytelnik zwracał się już do wicedyrektora szpitala, lecz on odesłał go do władz miasta. Urzędnicy nie przeciwdziałają temu zagrożeniu z góry. Przy szpitalu i w niedalekim parku może gnieździć się kilkaset ptaków.

Władysław Karaś, radny z Łukowa przyznaje, że mieszkańcy od dawna mają problemy z ptakami zasiedlającymi gniazda na wysokich topolach rosnących wokół szpitala. - Radni już zwracali uwagę dyrekcji szpitala na kłopoty przechodniów i właścicieli aut, bo gawrony brudza ubrania i karoserie. Trzeba będzie wspomnieć na kolejnej sesji o tym problemie - podkreśla radny.

Henryk Izdebski, zastępca dyrektora szpitala, ds. ekonomiczno-eksploatacyjnych, obiecuje, że zostaną przycięte drzewa, których gałęzie sięgają ponad chodnik.
- Wraz z porządkowaniem parku miejskiego, gawrony i wrony częściowo przeniosły się na nasz teren szpitalny. Wieczorem nad wieloma drzewami jest aż czarno. Ptaki przylatują z otwartego wysypiska śmieci, na którym żerują w ciągu dnia. Nieco drzewa przytniemy, ale nie wyeliminujemy tej plagi ptaków - wyjaśnia wicedyrektor.

- Od końca października do 16 lutego po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska można zrzucać gniazda z drzew na terenach zieleni miejskiej lub ze względów sanitarno-higienicznych - potwierdza Janusz Szostakiewicz, dotychczasowy bialski konserwator przyrody.

- Dyrektor określi warunki niezbędne przy płoszeniu ptaków. Na przykład wójt Janowa Podlaskiego skutecznie przeprowadził akcję zdejmowania gniazd i płoszenia gawronowatych w miejscowym parku w centrum osady.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!