piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Głodówką walczy o legalizację konopi

Dodano: 30 maja 2008, 22:25

29-letni mężczyzna siedzi w więzieniu w Białej Podlaskiej, bo przyłapano go z marihuaną w kieszeni.

Głodówką chce wymusić złagodzenie kar za posiadanie miękkich narkotyków.

- Było jak u Kafki - opowiada Artur Radosz, który niedawno powołał do życia Polską Fundację Polityki Narkotykowej Transformacja. - Akurat w Dzień Zwycięstwa (9 maja - dop. red.) wracałem do Warszawy z międzynarodowej konferencji w Moskwie. Na przejściu granicznym w Terespolu zatrzymała mnie policja.
Przewieziono mnie do więzienia w Białej Podlaskiej i dopiero tam powiedziano mi, że muszę odbyć zastępczą karę pozbawienia wolności. 39 dni w kryminale!

W 2006 r. Radosz został skazany na grzywnę za posiadanie 0,8 grama konopi. Nie miał pieniędzy, nie zapłacił. Dlatego teraz trafił za kratki i - jak mówi - stracił pracę programisty. - Więzienia są przepełnione, bo siedzą w nich nie bandyci, a biedacy skazani za błahostki - mówi rozżalony.

Opowiada, że od 2003 r. zajmuje się obroną praw osób używających "miękkich” narkotyków. Teraz w więzieniu zaczął głodówkę, aby poruszyć posłów i zachęcić do zalegalizowania marihuany.

- Papierosy znacznie bardziej uzależniają, a są dozwolone - argumentuje. - Poza tym prawie połowa warszawskich uczniów sięga po trawkę choć raz w życiu. Jak premier Tusk. Czy ich też należy pozamykać? - pyta.

- Niestety, mamy prawo, jakie mamy - komentuje Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Posiadanie jakichkolwiek narkotyków jest przestępstwem. Ale w wielu przypadkach, zamiast więzienia, lepsze byłoby wyznaczenie pracy zastępczej na cele społeczne.

Z poglądami Radosza nie zgadza Leszek Skrzypczak, szef Bialskopodlaskiego Towarzystwa Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych "Powrót z U”. - Zalegalizowanie choćby trawki oznaczałoby więcej ofiar uzależnienia - przekonuje Skrzypczak. - Prowadzę terapię z narkomanami, którzy dopiero po wielu latach dostrzegli, co zrobiły z nich tzw. miękkie narkotyki. Nawet oni twierdzą, że ich zalegalizowanie byłoby wielkim błędem.

Czy głodówka Radosza zrobiła wrażenie na politykach? - Do więzienia się nie wybiorę, ale mogę wysłuchać kogoś z jego organizacji - mówi bialski poseł Adam Abramowicz (PiS). - Zapraszam do mojego biura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!