wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Gotowi do walki z żywiołem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2004, 14:48
Autor: Beata Malczuk

Mróz trzyma, ale za to nie pada śnieg. Samorządy nie muszą na razie oczyszczać lokalnych dróg. Ale jeżeli zima zaatakuje, mieszkańcom wielu wsi zagrozi odcięcie od świata

Do gminy Wisznice powiatowe pługi docierają na końcu. Jest tam wiele odcinków, którymi musi się zająć tamtejszy samorząd, a ma do dyspozycji tylko jeden białoruski ciągnik z łyżką na przodzie. Z przecieraniem szlaku do zasypanych miejscowości radzi sobie dobrze, tylko trochę to trwa. A ta na wypadek przejazdu karetki droga powinna być przejezdna. - Obsługujemy nawet drogę powiatową do czasu przybycia profesjonalnego sprzętu. Nie ma na co czekać. Dla służb ratowniczych droga musi być - mówi Krzysztof Bartkowski, sekretarz gminy Wisznice. W miejscowościach Łyniew, Kolonia Wisznice, Horodyszcze zwykle występują trudności z przejazdem.
Plan awaryjny na wypadek zimowej klęski opracował wójt Piotr Kazimierski z Drelowa. Do Dyspozycji ma strażacki star z pługiem z OSP w Łuzkach. Jeżeli nie da rady, samorząd podnajmie 3 miejscowe firmy z dobrym sprzętem. Najciężej może być w Sokulach, najdalej położonej od centrum gminy miejscowości. Tamtejsza droga musi być non-stop czynna, bo dzieci dowożone są do szkół w Dołdze i Witorożu. - Przewidzieliśmy na odśnieżanie dodatkowe pieniądze. Od pogody zależy, czy je wykorzystamy - mówi Piotr Kazimierski.
Mieszkający na koloniach są zdani tylko na siebie. Tak jest na przykład w Komarnie na terenie gminy Konstantynów. - Pięć takich gospodarstw znajduje się pod lasem. Droga jest nieutwardzona, ciężko tam w zimie dojechać - wyjaśnia Iwona Gizan, żona sołtysa Kolonii Komarno.
Nie mają lekko mieszkańcy Antolina w tej samej gminie. - Sami odśnieżamy, nikt nam nie pomaga - zaznacza sołtys Czesław Krzyżanowski. Jeden z gospodarzy wypożycza innym swój pług, ale najpopularniejszy sposób, to przebijanie się przez zwały śniegu ciągnikami. - Jeden robi ślad, a jak to nie pomaga, ustawia się kilka ciągników i ruszają jeden za drugim - opowiada sołtys.
W powiecie bialskim tylko dwie jednostki OSP mają sprzęt odśnieżający. Oprócz wymienionej w gminie Drelów, drugą jest OSP w Rokitnie. Tamtejszy samorząd już kilka lat temu zadbał o odpowiednie wyposażenie. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!