czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Jak policjanci łapią pieszych w Białej Podlaskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2010, 20:54

To jak walka z wiatrakami – ocenia Straż Miejska. Ale bialska policja nie daje za wygraną. I dzień po dniu wyłapuje pieszych, którzy przechodząc przez ulice, omijają zebry. Tak bywa np. w pobliżu marketu przy ul. Narutowicza.

Podpatrzyliśmy, jak działa policja. Mundurowi parkują radiowóz na ul. Prostej. I cierpliwie czekają. Jak tylko na horyzoncie pojawi się człowiek, który przechodzi ulicę nie tam, gdzie należy, ostro ruszają z miejsca. "Ofiarę” udaje się najczęściej upolować na prowizorycznym parkingu lub ścieżce prowadzącej w stronę ogrodów działkowych.

Po co ta akcja? – Bo właśnie na ulicy Narutowicza i Sidorskiej dochodzi do największej liczby kolizji i wypadków z udziałem pieszych – odpowiada aspirant Jarosław Janicki z bialskiej policji.

Jego zdaniem, te działania są więc niezbędne. Zwłaszcza że ledwie 30 metrów od marketu Stokrotka jest oznakowane przejście. – Tymczasem piesi je omijają. Mamy obowiązek zwracać uwagę na tego rodzaju zachowania – podkreśla policjant.

Nie wszyscy podzielają jego zapał. – To trochę walka z wiatrakami – ocenia Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej w Białej Podlaskiej. – My nie prowadzimy tam specjalnych działań. Kiedy jest nasilony ruch, piesi dbając o swoje bezpieczeństwo, idą w stronę przejścia.

– Podczas takiego łapania przechodniów, policja może stworzyć niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego – krytykuje działania mundurowych Stefan Konarski, były senator z Białej Podlaskiej. – Przecież gdy ulica jest pusta, takie przejście nie stwarza zagrożeń.

Konarski dodaje, że policja zamiast karać, powinna raczej przeciwdziałać. – Lepszy byłby radiowóz w widocznym miejscu niż takie "podchody” i "polowanie” – przekonuje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!