sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Już nie wystartują


Takiego widoku już na bialskim lotnisku nie zobaczymy. Piloci przygotowują się do pożegnalnej parady
Takiego widoku już na bialskim lotnisku nie zobaczymy. Piloci przygotowują się do pożegnalnej parady

Uroczystą paradą śmigłowców nad Białą Podlaską zakończyła się niemal 25-letnia historia pobytu polskich sił powietrznych na podlaskiej ziemi. Podczas pożegnalnego przelotu trzynastu helikopterów nad miastem, bialczanie po raz ostatni mogli usłyszeć Ich charakterystyczny warkot .

Bezpośrednio po widowiskowym pokazie śmigłowce odleciały na nowe miejsca stacjonowania. Są nimi lotniska wojskowe w Dęblinie i Radomiu. W myśl rozkazów, 31 grudnia tego roku bialska Komenda Lotniska Nr 3 i 3 Ośrodek Szkolenia Lotniczego przestaną istnieć. Niemal wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób byli związani z jednostką nie kryją swojego rozgoryczenia.
- Likwidacja garnizonu to wielka strata dla całego regionu. Przed podjęciem tak ważnych decyzji nikt nie myślał o ludziach, którzy stracą pracę - można usłyszeć od różnych rozmówców. Piloci, którzy znaleźli zatrudnienie na innych lotniskach w kraju są znacznie bardziej powściągliwi w tym co mówią. Rozformowanie jednostki traktują raczej jako wydarzenie, które z góry jest wpisane w ich profesję.
- Wybrałem ten zawód z zamiłowania. Po prostu jak każdy lotnik robię to co lubię i chciałbym jak najdłużej służyć dla Ojczyzny. "Przeprowadzki” to w naszym zawodzie normalna rzecz i przypuszczam, że być może niedługo wraz z rodziną przeniosę się do Radomia, gdzie zostałem skierowany - mówi kpt. pilot Sławomir Dygas. Inaczej do sprawy podchodzą żołnierze, którzy na Podlasiu zdążyli zapuścić prawdziwe korzenie. - Nie planuję rychłej przeprowadzki do Dęblina, gdzie trafiam, ponieważ moje całe życie związane jest z Białą Podlaską. Tu chodzą do szkoły moje dzieci, a żona ma pracę - podkreśla mjr pilot Mirosław Joński.
Wielu wojskowych dotychczas nie otrzymało szansy zatrudnienia w nowych jednostkach. Ppłk dypl. pil. Adam Ziółkowski, dowódca 3 OSL zapewnia, że wojsko nie zostawi ich na lodzie. - Jesteśmy w trakcie prowadzenia rozmów kadrowych. Chcemy pomóc jak największej liczbie osób. Staramy się, aby żołnierze, którzy chcą pracować znaleźli zatrudnienie w nowych strukturach. Podobnie sprawa wygląda w przypadku pracowników cywilnych, im również złożyliśmy pewne propozycje pracy. Staramy się wychodzić naprzeciw ludzkim oczekiwaniom na miarę naszych możliwości. Nie ukrywam jednak, że w świetle niezwykle trudniej sytuacji na rynku pracy część z nich zasili rzesze bezrobotnych - prognozuje dowódca.
Dodatkowo, napiętą sytuację wzmaga bałagan w przepisach. Pilot, który straci pracę w siłach powietrznych nie może usiąść za sterami cywilnego samolotu, ponieważ istnieje niezgodność przepisów wojskowych z ogólnymi. Przy lotach komunikacyjnych wymagana jest bowiem licencja pilota, której odnawiania żołnierzom odmówiono kilka lat temu ze względu na brak stałego kontaktu w kierowaniu cywilnymi statkami powietrznymi. •

mjr Ryszard Olik, oficer prasowy Komendy Lotniska :

-W grupie likwidacyjnej bialskiej jednostki znajdą się szefowie poszczególnych komórek. Będą odpowiedzialni za protokolarne przekazanie całego dostępnego sprzętu. Pozostawione budynki przejmie Agencja Mienia Wojskowego. Dziś nie jestem w stanie powiedzieć czy firma Epit&KRWZ będzie zainteresowana ich przejęciem, czy też zostaną zburzone.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO