wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kamil N. nie odziedziczy majątku po zamordowanych rodzicach? Jest wniosek prokuratury

Dodano: 12 czerwca 2015, 09:53

Kamil N. przed sądem (Fot. Ewelina Burda)
Kamil N. przed sądem (Fot. Ewelina Burda)

Kamil N. nie ma prawa do majątku po rodzicach, których sam zabił – uznali śledczy. Skierowali do sądu wniosek o uznanie nastolatka niegodnym dziedziczenia.

Kamil N. to jedyne dziecko Agnieszki i Jerzego N., brutalnie zamordowanych 13 grudnia 2014 roku, w Rakowiskach. Małżonkowie zginęli z rąk własnego syna i jego dziewczyny, Zuzanny M. Oboje czekają teraz na proces. Z początkiem czerwca do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Teraz śledczy wystąpili o uznanie Kamila N. za niegodnego dziedziczenia zarówno po matce, jak i po ojcu.

– Spadkobierca może być uznany za niegodnego dziedziczenia jeżeli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Instytucja niegodności dziedziczenia została wprowadzona w celu wyeliminowania sytuacji, w których dziedziczenie byłoby w powszechnym odczuciu niesprawiedliwe, niesłuszne, czy wręcz niemoralne.

Działał umyślnie

Z dziedziczenia może zostać wyłączona osoba, której zachowanie wobec spadkobiercy jest nieetyczne lub zasługuje na sankcję karną. Śledztwo w sprawie zbrodni w Rakowiskach nie pozostawiło żadnych wątpliwości, co do winy Kamila N.

– Dopuszczając się zbrodni zabójstwa swoich rodziców działał umyślnie i z rozeznaniem, na co wskazują złożone przez niego obszerne wyjaśnienia ze szczegółowym opisem zdarzenia i jego w nim udziału – dodaje Syk-Jankowska. – Wyjaśnienia pozwanego złożone w toku śledztwa w pełni korespondują z wyjaśnieniami złożonymi przez współoskarżoną Zuzannę M. oraz znajdują potwierdzenie w innych dowodach.

W sprawie nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok skazujący. Prokuratura zdecydowała się jednak na pozew cywilny, z uwagi na przekonujące dowody zebrane w śledztwie oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Liczyli na 1,9 mln

Z ustaleń śledczych wynika, że już planując zbrodnię, Kamil N. i Zuzanna M. myśleli, jak wykorzystają pieniądze po zabitych rodzicach. Znajomym, którzy przywieźli ich do Rakowisk, a potem odwieźli do Krakowa zaproponowali w zamian 10 tys. zł.

Kiedy „szofer” zabójców zorientował się, że pomaga zbrodniarzom, chciał 100 tys. zł. Nastolatkowie przystali na tę propozycję. Zuzanna M. „wyliczyła”, że po zabójstwie jej chłopak przejmie po rodzicach ok. 1,9 mln zł. Pieniądze miały pochodzić z ubezpieczenia, sprzedaży samochodów i domu w Rakowiskach. Nastoletni zbrodniarze planowali, że będą wspólnie żyć z tych pieniędzy.

tykwa
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tykwa
tykwa (13 czerwca 2015 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Działania prokuratury są zbyt pochopne. W świetle prawa te dzieci są niewinne, i można to odczytać jako nękanie Kamila i Zuzanny, tym bardziej ,że to już nie pierwszy raz takie informacje do nas docierają. Poza tym, co by nie zrobili, dzieciom należy się zachówek po zmarłych rodzicach. Tyle w temacie. tut

A dlaczego jemu należy się tylko zachowek po rodzicach ?

...................................................

Był jedynakiem, więc należy mu się cały (prawie 2 mln PLN) majątek po mamie i tacie, których wypatroszył jak świnie w rzeźni.

Z pierdla wyjdzie pewnie za max 15 lat albo sporo wcześniej, więc kasiora przyda mu się na pewno.

I góra odsetek z banku.

Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Działania prokuratury są zbyt pochopne. W świetle prawa te dzieci są niewinne, i można to odczytać jako nękanie Kamila i Zuzanny, tym bardziej ,że to już nie pierwszy raz takie informacje do nas docierają. Poza tym, co by nie zrobili, dzieciom należy się zachówek po zmarłych rodzicach. Tyle w temacie. tut
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
huy z takim synem , co za wyrodne dziecko. Ale wyrachowany bandzior bez skrupułów. Tylko gdzie on tego się nauczył? Czyżby w domu rodzinnym miał przykład? A ta jego dUpa też jego warta. Dobrali się jak 2 ziarna w korcu maku. Matka wspólniczki niech się cieszy ,że to nie jej chcieli zabić. Tylko co to za życie , z taką swiadomością.....
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zuzanna M. „wyliczyła”, że po zabójstwie jej chłopak przejmie po rodzicach ok. 1,9 mln zł. Pieniądze miały pochodzić z ubezpieczenia, sprzedaży samochodów i domu w Rakowiskach. Nastoletni zbrodniarze planowali, że będą wspólnie żyć z tych pieniędzy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!