niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kloszardzi od noclegowni wolą poczekalnię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 stycznia 2010, 21:06

Odkąd zima wróciła na dobre, na bialskim dworcu kolejowym zadomowiło się kilku bezdomnych. Podróżni skarżą się na smród w poczekalni. Na pociąg wolą czekać na dworze.

Ostatnio wielu pasażerów stara się ograniczyć wizytę na bialskim dworcu do minimum. Nie mogą wytrzymać smrodu w poczekalni.

– Kiedy z moim krewnym weszliśmy do środka, uderzył nas bardzo nieprzyjemny zapach. Kloszardzi zamykali drzwi, nie pozwalali wietrzyć pomieszczenia, a ludzie bali się im sprzeciwić – opowiada pan Stanisław z Białej Podlaskiej.

Na bialskim dworcu „mieszka” trzech mężczyzn. Jeden z nich przy nas dzwonił do swej krewnej.

– Mieszkam teraz w „hotelu” przy ul. Kąpielowej. Jest bardzo dobrze! – wmawiał swojej kuzynce pan Janusz.

Choć tydzień temu bezdomny otrzymał przydział w noclegowni przy ul. Kąpielowej, to jednak się tam nie pojawił. – Ja w życiu ciągle uciekam. Ale teraz już pojadę do jakiegoś schroniska – obiecuje.

Barbara Kłysz z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej przyznaje, że do pozostania w noclegowni wielu bezdomnych zniechęca zakaz picia alkoholu.

– Mamy dzisięć stałych miejsc i możliwość utworzenia trzech dodatkowych. Ale najczęściej przebywa tu tylko 4–5 osób. A w wigilię nie było nikogo – mówi Kłysz.
Bezdomni chętniej korzystają z jednego gorącego posiłku w „Caritasie”. Niektórzy dostają też z MOPS zasiłek – 238, 50 zł miesięcznie.

Wiceprezydent Waldemar Godlewski przypomina swoje uzgodnienia z przedstawicielami PKP. W godzinach 22.30–2.30 w nocy bialski dworzec miał być zamykany i dokładnie sprzątany. – Słowa nie dotrzymano. Dworzec jest otwarty przez całą noc – zauważa Godlewski.

– Na dworcu został zainstalowany monitoring, dlatego budynek nie jest zamykany – tłumaczy Bartosz Chabior, rzecznik Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA w Lublinie. – Poza tym, nie wszystkie osoby przebywające w nocy w poczekalni to bezdomni.

Dodaje, że pracownicy PKP nie mają też uprawnień, do wypraszania kogokolwiek z poczekalni.

– Tylko policja lub Straż Miejska mogą usunąć stamtąd osoby, które są na przykład są pijane – mówi rzecznik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!