środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Kościół odpuszcza stadninie w Janowie Podlaskim

  Edytuj ten wpis

Nie odbierzemy stadninie żadnych grutnów – zapewnia parafia w Janowie Podlaskim.
To oznacza, że hodowcy koni nie muszą obawiać się utraty blisko 160 ha pól i pastwisk. Strona kościelna musi złożyć oficjalny wniosek i sprawę będzie można umorzyć.

O sporze wokół gruntów stadniny pisaliśmy z końcem września. Sprawą zajmuje się Komisja Majątkowa, która ma zrekompensować krzywdy wyrządzone Kościołowi w latach 50. Chodzi o ponad 100 tys. ha, odebranych duchownym przez państwo. Komisję powołano na początku lat 90. Wówczas parafia w Janowie Podlaskim złożyła dwa wnioski o zwrot ziemi.

– W 2002 roku zawarto ugodę, w wyniku której przywrócono parafii działkę o powierzchni 12,5 ha – mówi Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA. – Trzy lata później wydano orzeczenie przywracające własność blisko 10 ha.

Oba porozumienia nie wyczerpały jednak roszczeń strony kościelnej. W dokumentach umieszczono odpowiednie zapisy.

– Sprawa do tej pory nie została ostatecznie rozwiązana – potwierdza ks. Mirosław Piesiur, współprzewodniczący komisji ze strony Kościoła.

Chodzi o ponad 160 ha, których większość użytkuje Stadnina Koni w Janowie Podlaskim. Pozostałe grunty należą do Lasów Państwowych. Kościół może je odzyskać, lub otrzymać w zamian inne ziemie. Może też zrzec się roszczeń, co zapowiada aktualny proboszcz parafii w Janowie Podlaskim.

– Nie chcemy od stadniny żadnych gruntów – zapewnia ks. Stanisław Grabowiecki. – Nie zamierzamy się o to spierać. Ta ziemia nie jest nam do niczego potrzebna. Teren, który odzyskaliśmy i tak użytkuje stadnina. Przecież nie będziemy tam niczego uprawiać. Dobrze nam się współpracuje i niech tak zostanie.

To dobra wiadomość dla hodowców, którzy mają pod opieką ponad tysiąc zwierząt.

– Utrata tej ziemi byłaby dla nas sporym problemem – mówi Marek Trela, dyrektor stadniny. – Potrzebujemy pastwisk i pól pod działalność rolniczą. Nie jesteśmy stroną w sprawie, więc pozostaje nam tylko czekać na pomyślne rozwiązanie.

Teraz wszystko w rękach parafii.

– Jeżeli wnioskodawca rezygnuje z roszczeń, powinien poinformować o tym Komisję Majątkową – wyjaśnia Piotr Olędzki z Wydziału Komunikacji i Promocji MSWiA.
Z zapowiedzi strony kościelnej wynika, że w najbliższych miesiącach komisja powinna otrzymać wniosek o umorzenie sprawy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!