sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Krwawe podwórka

Dodano: 21 stycznia 2002, 16:40

W podlaskich gospodarstwach rolnych najczęściej wypadki zdarzają się na podwórku. Potwierdza to statystyka przygotowana przez bialską Placówkę Terenową Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Na 484 wypadki zaistniałe w minionym roku na terenie działania wspomnianej placówki, aż 236 zdarzyło się właśnie na podwórku. Podobnie się stało z 59-letnim Henrykiem G. z gm. Łomazy, gdy szedł przez podwórze z naręczem siana przeznaczonym dla bydła. Wtedy to zaczepił nogą o przymarznięty sznurek i upadając uderzył prawym okiem w bryłę lodu. Stracił wzrok. 49-letnia Krystyna J. z tej samej gminy pośliznęła się na śliskiej nawierzchni, upadając uderzyła głową o oblodzoną nawierzchnię (doznała urazu).
Prawie 90 wypadków wydarzyło się w oborach. Oto 59-letni Zdzisław G. z gm. Wisznice zginął wskutek porażenia prądem elektrycznym podczas obsługi śrutownika. 41-letnia Halina S. z gm. Janów Podlaski natomiast pośliznęła się podczas zrzucania siana ze stropu obory na korytarz. Wskutek upadku kobieta doznała złamania kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego, co w konsekwencji wywołało niedowład rąk i nóg. Zaś 47-letnia Anna G. z gm. Leśna Podlaska została poturbowana przez krowę, której zadawała siano. Skończyło się to ogólnymi potłuczeniami i złamaniem obojczyka. 44-letnia Marianna S. z gm. Łomazy natomiast doznała złamania nosa, gdy została kopnięta przez krowę podczas zdejmowania kubków udojowych z wymienia.
Także dużo, czyli aż 74 wypadki zaistniały w garażach, stodołach i w innych zabudowaniach. 22-letni Krzysztof S. z gm. Łomazy poparzył twarz i rękę, gdy benzyną polewał drewno w palenisku parnika i nastąpił wybuch.
Najczęściej zdarzenia wypadkowe następowały podczas używania pił tarczowych i spalinowych. Oto 68-letni Zdzisław W. z gm. Zalesie stracił trzy palce prawej dłoni, kiedy ciął na pilarce drewno opałowe. Inspektorzy KRUS prowadzili dokładną dokumentację zgłaszanych wypadków. Niejednokrotnie ustalali, iż poszkodowani bywali pod wpływem alkoholu lub ucierpieli w innych okolicznościach, aniżeli podali to do protokołu. 27-letni Andrzej B. z gm. Biała Podlaska powiadomił KRUS, że urazu barku doznał podczas... wyrywania krzaków malin przy stodole, stwierdził, iż miał z dużą siłą uderzyć w szczyt budynku. Podczas postępowania inspektorzy wyjaśnili, że uraz powstał wskutek uderzenia Andrzeja B. podczas bójki rodzinnej.
20-letni Piotr Z. z gm. Roskosz podał do protokołu, iż podczas rozładunku drewna spadł z wozu doznając urazu prawego barku. KRUS ustalił, iż w rzeczywistości uraz powstał podczas treningu judo.
Janusz Filipuk, kierownik bialskiej placówki KRUS poinformował nas, że nieco zmniejsza się liczba wypadków. Ubiegłorocznych było o 18 mniej niż w 2000 r. Wpływ na to mają szkolenia rolników i sołtysów oraz popularyzacja BHP na olimpiadach i konkursach.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!