czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Kto spalił im nowy dom? 20 tys. zł za wskazanie sprawcy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2015, 10:00
Autor: Ewelina Burda

Za kilka miesięcy mieli wprowadzić się do nowego domu. Jednak ktoś podpalił dorobek ich życia. Teraz rodzina Kulików z Międzyrzeca Podlaskiego za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kto im to zrobił i dlaczego.

Za pomoc w ustaleniu sprawcy wyznaczyli 20 tys. zł nagrody, co właśnie ogłaszają w prasie. - Ktoś podpala nam dom, chcemy wiedzieć, z kim mamy do czynienia, może z piromanem? Czy ktoś nam chciał w ten sposób coś udowodnić? - zastanawia się Tomasz Kulik, właściciel spalonego domu przy ul. Pszennej w Międzyrzecu Podlaskim.

Budynek spłonął niemal doszczętnie 9 lutego. - Pożar wybuchł wieczorem po podłożeniu jakiegoś środka chemicznego, tak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - dodaje właściciel domu.

Ogień gasiło blisko 80 strażaków z kilkunastu jednostek. W sumie akcja gaśnicza trwała aż 7 godzin. Walka z żywiołem była trudna, bo paliła się konstrukcja dachu ocieplonego pianką poliuretanową. I wylewany przez straż strumień wody spływał po pokrytym blachą dachu.

Przed doszczętnym spaleniem udało się uratować parter domu, który i tak będzie wymagał odbudowy. Straty właściciel oszacował na blisko 400 tys. złotych. Na szczęście dom był ubezpieczony.

- Za 3 lub 4 miesiące mieliśmy się tam wprowadzić. Trwały prace wykończeniowe - dodaje pan Tomasz.

- Z racji na wysokość strat, tzn. powyżej 200 tys. zł, prowadzone jest śledztwo prokuratorskie - mówi rzecznik bialskiej policji Jarosław Janicki.

- Postępowanie jest w toku. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. Dążymy do ustalenia sprawcy podpalenia - potwierdza prokurator Rejonowy w Radzyniu Podlaskim Janusz Syczyński.

Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. - Policjanci prowadzą szereg czynności operacyjnych i dochodzeniowo-śledczych, m.in. przesłuchują świadków - dodaje Janicki.

Rodzina Kulików działa też na własną rękę. Wcześniej apelowała o informacje od świadków zdarzenia, teraz wyznaczyli nagrodę za wskazanie tropu do podpalacza. - To nasza prywatna decyzja. Może pieniądze kogoś skuszą - tłumaczy Tomasz Kulik

Rodzina Kulików czeka na informacje w tej sprawie pod numerem telefonu: 661 585 463.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!