piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Kwestarze w ludowych strojach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2002, 16:51

Studenci bialskiego Wydziału Zamiejscowego AWF z zaangażowaniem włączają się w przedświąteczną akcję
Studenci bialskiego Wydziału Zamiejscowego AWF z zaangażowaniem włączają się w przedświąteczną akcję

Swoją pomoc, jak co roku zaoferowały niektóre hurtownie i zakłady pracy, zaopatrując przede wszystkim w żywność. Prywatni darczyńcy najczęściej przynoszą odzież. Inne potrzebne rzeczy zarząd PKPS stara się zakupić za zebrane w czasie kwesty pieniądze. W naszym województwie właśnie ten oddział działa najprężniej.

- Specyfika akcji przedświątecznych polega głównie na większym zaangażowaniu społeczeństwa, dzięki czemu więcej potrzebujących korzysta w tym okresie z naszej pomocy - tłumaczy Jarosława Semeniuk, sekretarz zarządu okręgowego PKPS w Białej Podlaskiej. Dzięki bezinteresownemu wsparciu studentów, z których część już kolejny rok bierze udział w akcji "Nie jesteś sam”, jest możliwe nie tylko zebranie odpowiednich kwot pieniędzy, ale w ogóle wyjście PKPS do ludzi.
Tak też było w miniony weekend, kiedy to studiująca młodzież, zmieniając się co dwie godziny, kwestowała w pasażu supermarketu Champion. - Spotykamy się z różną reakcją ludzi. Jedni na nasz widok zawracają, inni sami podchodzą, by dorzucić swój grosz - mówi Ewa Kłys, studentka AWF.
Kwestarze nie potrafią ocenić wielkości zainteresowania akcją. - Sadzę, że jest ono porównywalne z tymi z lat poprzednich. Na pewno powtarza się pewien schemat. Do puszek podchodzą ci, po których najmniej się spodziewamy wsparcia - wyjaśnia Sabina Zawadzka, skarbnik bialskiego PKPS. Zwraca także uwagę na fakt, iż w wielu przypadkach rodzice wysyłają swoje pociechy, by same wrzuciły pieniądze, co uważa za bardzo wychowawcze. - Większość tych maluchów to potencjalni przyszli darczyńcy. Myślę, że pewnych nawyków należy uczyć ludzi od dziecka - mówi pani Sabina.
Jak podkreślają kwestujący, starają się sami podchodzić do ludzi, ale nie są nachalni. - Nikomu się nie narzucamy, jeśli ktoś nie jest zainteresowany naszą akcją, to trudno. Dla nas najważniejsze jest zebranie jak największej sumy w krótkim czasie. Od tego zależy bowiem ilość obdarowanych osób - twierdzą kwestujące razem Agnieszka Żebrowska i Kasia Kaliszek.
Oprócz PKPS zbiórkę w Championie przeprowadzały także wolontariuszki z PCK, które nastawione były na przyjmowanie darów materialnych. - Trzeba przyznać, że jesteśmy mile zaskoczone reakcją ludzi, którzy będąc w sklepie kupują coś specjalnie z myślą o nas, lub po prostu przy wyjściu dzielą się swoimi zakupami - mówi Ania Milaniuk, jedna z wolontariuszek.
Sami darczyńcy nie chcą komentować swoich gestów, wolą pozostać w anonimowej grupie ludzi dobrej woli. - Wszystkie te osoby przyczyniły się niewątpliwie do sprawienia wielkiej radości tym, do których dotrze z pomocą PKPS i PCK - podsumowuje Sabina Zawadzka. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!