poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Łęgi: Uratowanym łosiom grozi uśpienie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lutego 2011, 17:38
Autor: (pim)

Uratowane łosie nadal leżą w lesie (Fot. Marek Pietrzela)
Uratowane łosie nadal leżą w lesie (Fot. Marek Pietrzela)

Myśliwi opiekujący się dwiema samicami łosia uratowanymi w sobotę podczas dramatycznej akcji w Łęgach pod Terespolem domagają się pomocy od urzędów. Łosiom grozi uśpienie.

Podczas dyżurów myśliwych wspierają strażacy. Prawdopodobnie zwierzęta mają pęknięte wiązadła lub uszkodzone miednice po tym, jak utknęły w lodowych pułapkach na rozlewiskach nad Bugiem.

Roman Laszuk, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego z Białej Podlaskiej, twierdzi, że raczej konieczne będzie uśpienie samic łosi. Klępy nadal leżą na słomie w lesie.

– Pojawiły się sygnały o możliwości leczenia zwierząt w klinice w Katowicach, ale nawet gdyby udało się sfinansować przewóz, to przerażone klępy nie przeżyją ogromnego stresu podczas transportu – wyjaśnia Laszuk.

Bogusław Żądło, prezes koła 63 "Dąbrowa” Polskiego Związku Łowieckiego, poinformował nas, że we wtorek myśliwi zmienili ułożenie klęp na słomie, aby zwierzęta nie leżały tylko na jednym boku.

– Kondycja łosi jest niezła, ale nie wstają z legowiska – mówi Żądło.

Małgorzata Tatara, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego, zapowiada, że w środę do łosi pojadą powiatowy lekarz weterynarii z Białej Podlaskiej oraz komendant Państwowej Straży Łowieckiej z Lublina.

– Powinni ocenić stan zwierząt. Po zbadaniu samic łosi podejmą decyzję, czy można przewieźć je do kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Uśpienie klęp byłoby ostatecznością – podkreśla rzecznik.

Dodaje, że od dłuższego czasu wiele służb państwowych, w tym strażacy i strażnicy graniczni pomagali w akcji ratowania zwierząt, które zostały wydobyte z lodowej pułapki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!