sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sprawdziły się nasze informacje, że koncert Nigela Kennedy'ego w Białej Podlaskiej to przekręt, za którym stoi Jerzy Chachaj, właściciel agencji Bach Music. Wczorajsza impreza została odwołana.

We wtorkowym artykule "Przekręt na Kennedy'ego” ujawniliśmy, że Chachaj organizuje koncert światowej sławy brytyjskiego skrzypka bez wiedzy artysty. W mieście rozwiesił plakaty z nazwiskiem wirtuoza. Sprzedał też ponad 200 biletów (po 40 zł za sztukę). Zaskoczony wirtuoz dopiero od Dziennika dowiedział się, że jego nazwisko widnieje na afiszach.
Wczorajszy koncert miał być wydarzeniem w życiu kulturalnym Białej Podlaskiej. Państwowa Szkoła Muzyczna odwołała popołudniowe zajęcia. Wielu nauczycieli i uczniów wybierało się na koncert. Andrzej Staniszewski, właściciel bialskiej firmy Kodak Express, która była jednym ze sponsorów koncertu, przyznał, że sprzedano prawie 200 biletów. Część wpływów z nich przejął już Jerzy Chachaj.
- Obiecał nam, że zwróci te pieniądze - mówi Staniszewski. Dziś w godzinach 11-18 w siedzibie Kodak Express przy ul. Moniuszki fani będą mogli odzyskać pieniądze za bilety.
Innym sponsorem koncertu miał być Wojciech Romaniuk, właściciel hotelu i restauracji Capitol. To w nim Chachaj zamawiał pokoje dla 25 muzyków. Uzgodnił też, że zorganizuje w restauracji bankiet z udziałem starosty. W menu miał być szczupak faszerowany i polędwica nadziewana brokułami.
- Pan Chachaj kłamie jak z nut - mówił nam wczoraj Romaniuk. - Sprawdziłem go. Ostatnio miał organizować imprezę w filharmonii w Bydgoszczy. Pokazywał mi nawet plakaty. Zadzwoniłem i okazało się, że nie miał tam żadnego koncertu. Kiedy do godziny 13 nie zapłacił mi za bankiet, niczego nie przygotowywałem. Uniknąłem strat.
Rozgoryczenie panowało w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, gdzie Bach Music zamówiła salę widowiskową na koncert. Na plakatach organizator wydrukował zapis, że bilety są sprzedawane w kasie PWSZ.
Nie do wszystkich dotarła informacja o odwołaniu koncertu. Monika Bojarczuk zastała zamknięta salę widowiskową. - Nie ma nikogo z organizatorów i sprzedających bilety. Przemyślę, czy powiadamiać policję - powiedziała Dziennikowi.
Chachaj wczoraj nie poczuwał się do winy. - Zrobiono mnie oszustem. Bardzo mi żal, że Dziennik zepsuł i pochrzanił moje plany. Miało być całkiem inaczej. Może z innym wykonawcą by nawet wyszło. Ludzie usłyszeliby kawał muzyki. Przegrałem bitwę, ale wygram wojnę. Zrobię wszystko, aby to udowodnić.

Ścigane z urzędu

Stanisław Stróżak, prokurator rejonowy w Białej Podlaskiej

- Jeśli nie dochodzi do koncertu, a Nigel Kennedy nie wiedział o tym, że jest umieszczony na plakacie, to w grę wchodzi oszustwo. Jest ścigane z urzędu. Trzeba wtedy udowodnić, że ktoś w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził ludzi w błąd i doprowadził innych do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem. s
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!