poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Liderzy i pozostali

  Edytuj ten wpis
Autor: Beata Malczuk

Ogromne zainteresowanie towarzyszy prowadzonym przez Dziennik prawyborom. Świadczy o tym liczba nadesłanych głosów. W pierwszej turze napłynęło do nas prawie 35 tysięcy kuponów na 104 kandydatów.

W pierwszych dniach naszej wspólnej zabawy głosów było niewiele. Pod koniec przybywało od kilkuset do prawie dwóch tysięcy dziennie. Pojawiały się kolejne nazwiska. Mapę wyborczą tworzą obecnie 22 gminy i 7 miast. Najwięcej kandydatów, bo aż 13, ubiegało się o fotel burmistrza Łukowa. Potem były Biała Podlaska z 12 i Radzyń Podlaski 11 pretendentami. Absolutnym rekordzistą podlaskiego rankingu jest Leszek Gawryczuk, który zebrał do środy 2731 głosów. Tuż za nim uplasował się Tadeusz Czapski z 2612 głosami. Spośród tych, którzy według Czytelników powinni piastować urząd wójta, największe poparcie odnotował Krzysztof Iwaniuk. Gospodarz gminy Terespol zebrał 653 głosy.
Trzeba też wspomnieć o tych, którym się w prawyborach nie poszczęściło. Najmniej, bo tylko po 11 zwolenników mają: Ryszard Chomiuk i Janusz Kobyliński, widziani w roli burmistrzów Łosic, Roland Chilczuk, proponowany na stanowisko wójta Wisznic i Stanisław Jóźwik - Wohynia. Emil Kasznia powinien być burmistrzem Łukowa według tylko 11 wyborców. Nie wszyscy głosujący uzasadniali swój wybór. Ale niektórzy dokładnie określali, dlaczego dana osoba powinna sprawować najważniejszą funkcję w ich samorządzie.
Najczęściej wskazywano takie cechy jak uczciwość, gospodarność i umiejętności menedżerskie. O jednym z kandydatów napisano, że jest atrakcyjny seksualnie. Inny wyborca oświadczył bez ogródek, że wskazuje osobę płci żeńskiej, bo "nie było u nas jeszcze kobiety wójta”.
Zbieżność nazwisk kandydatów ma dla nich różne konsekwencje. Ubiegający się o fotel prezydenta Białej Podlaskiej Tadeusz Czapski nie chce być utożsamiany z kontrkandydatem o tym samym nazwisku. - W trakcie spotkania wyborczego wstaje ktoś i pyta: a coś pan przez cztery lata zrobił? I muszę wyjaśniać, że to nie ja rządzę teraz w mieście - mówi kandydat o takim samym nazwisku, jakie nosi obecny szef zarządu miasta. - Między nami nie ma pokrewieństwa. Wprawdzie mam brata Tadeusza, ale to nie jest moim rywalem - żartuje Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej. Obaj pretendenci znajdą się na liście wyborczej obok siebie. W naszym rankingu na zakończenie pierwszej tury oddzielały ich dwa nazwiska. - Istnieje niebezpieczeństwo pomyłek w prawdziwych wyborach, ale to raczej na moją korzyść, bo jestem bardziej znany - dodaje urzędujący prezydent miasta. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!