piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Łózki: Rodzice obronili szkołę, gmina ma problem

Dodano: 10 lipca 2011, 21:38

Przeciwko likwidacji szkoły protestowali rodzice. Wspierał ich m.in. gminny radny Zbigniew Grysiewic
Przeciwko likwidacji szkoły protestowali rodzice. Wspierał ich m.in. gminny radny Zbigniew Grysiewic

Wojewoda lubelski stwierdził, że przy likwidacji Szkoły Podstawowej w Łózkach (pow. bialski) naruszono prawo. Wójt Drelowa rozważa utrzymanie tej placówki jeszcze przez rok.

Konflikt trwa od miesięcy. Kiedy w lutym na sesji gminnej zapadały uchwały intencyjne o likwidacji dwóch podstawówek w Łózkach i Witorożu, bronili ich mieszkańcy. Piotr Kazimierski, wójt Drelowa mówił, iż ciągle spada liczba uczniów, a gmina się zadłuża, bo średnie wynagrodzenie nauczycieli wynosi 2869 zł netto. Postanowił więc tworzyć szkoły społeczne.

Radni przegłosowali uchwały o zamiarze likwidacji szkół. Rozgoryczeni rodzice i część nauczycieli z Łózek zaskarżyli uchwałę dotyczącą ich szkoły. Zarzucili, że w lutym nie powiadomiono pisemnie rodziców o zamiarze likwidacji podstawówki.

Kiedy zapadła ostateczna uchwała o likwidacji szkół w Łózkach i Witorożu, Lubelski Urząd Wojewódzki postanowił dokładnie zbadać całość postępowania. Właśnie zapadło rozstrzygnięcie. Wojewada stwierdził, że uchwałę w sprawie likwidacji SP w Łózkach podjęto z rażącym naruszeniem prawa.

– Gmina nie dopełniła obowiązku powiadomienia w lutym rodziców i opiekunów prawnych uczniów o likwidacji szkoły. Kilkanaście osób odebrało korespondencję dopiero w marcu – informuje Rafał Przech z biura wojewody.

Takim rozstrzygnięciem zdumiony jest wójt Drelowa Piotr Kazimierski.

– Wielu rodziców celowo nie odbierało korespondencji zapowiadającej zamiar likwidacji szkoły. Zablokowano nam likwidację szkoły publicznej i przejęcie jej jako społecznej przez tworzone stowarzyszenie. Jesteśmy zdezorientowani – mówi Kazimierski. Zapowiada, że w połowie lipca zwoła sesję Rady Gminy.

– Skłaniam się do tego, aby nie zaskarżać rozstrzygnięcia wojewody do sądu. Ostateczną decyzję podejmą jednak radni – dodaje wójt. Tłumaczy, że gdy dopłaci z budżetu gminy prawie 270 tys. zł do funkcjonowania szkoły w Łózkach, wtedy nie wykona dywanika asfaltowego na betonowej drodze w tej wsi.

Henryk Nazaruk, sołtys Łózek przyznaje, że cieszy go wiadomość o uratowaniu publicznej szkoły w jego wsi. – Dla gminy to jednak kłopot. Za dużo ma nauczycieli – zauważa Nazaruk. Satysfakcji nie ukrywa zaś radny Zbigniew Grysiewicz, który wspierał nauczycieli w obronie tej szkoły.

Mariola Zaniewicz, prezes oczekującego na rejestrację Stowarzyszenia Kultury, Oświaty "Przyjazna Wieś Łózki” przyznaje, że trudno byłoby uruchomić jej w tym roku szkołę społeczną. – Nauczyciele dotąd wahali się, czy pozostać w społecznej – wyjawia.
Wójt dodaje, że łatwo będzie cofnąć wręczone zwolnienia nauczycieli.

Szkoła w liczbach

W minionym roku szkolnym do SP w Łózkach uczęszczało 60 dzieci, w tym 16 do przedszkola. W szkole było 11 nauczycielskich etatów. Od września liczba uczniów miała się powiększyć o 8.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!