niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Marian Sobieszczuk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 czerwca 2002, 17:23
Autor: Beata Malczuk

Chociaż urodził się w Sapiehowie, a nie w mieście nad Krzną, to właśnie w nim spędził kawał swojego życia. Wybrał zawód niełatwy i do dziś go uprawia, mimo że wstąpił w szeregi emerytów. To już sześdzieisiąt lat Marian Sobieszczuk jest bialskim zegarmistrzem.

- Dokładnie pierwszego lipca odznaczy się okrągła rocznica. Od tysiąc dziewięćset czterdziestego drugiego roku param się tym rzemiosłem. W jego arkana wprowadził mnie Tadeusz Sokół, przedwojenny mistrz zegarmistrzowski, którego Niemcy rozstrzelali na Placu Wolności za działalność konspiracyjną. Było to trzynastego lipca tysiąc dziewięćset czterdziestego trzeciego roku - wspomina zegarmistrz. Dzisiaj sam kształci adeptów fachu. Niestety, młodzież się do zawodu nie garnie. Zmalał popyt na usługi, bez których kilkanaście lat temu nie moglibyśmy normalnie funkcjonować.- W latach osiemdziesiątych działało w mieście trzynaście zakładów, teraz są cztery, w tym jeden mój i jeden mojego syna. Zbyt popularne są tanie, nieskomplikowane czasomierze produkowane przez chińskich niewolników - ubolewa mistrz. W całym województwie lubelskim tylko dwie osoby będą w tym roku zdawały egzamin czeladniczy. Swoich zawodowych następców wykształcił Marian Sobieszczuk, który jest jednocześnie honorowym prezesem Izby Rzemieślniczej w Lublinie.Zasiada również w zegarmistrzowskiej komisji egzaminacyjnej dla naszego regionu. Zakład przy Placu Wolności prowadzi sam i zatrudnia jednego pracownika. W pobliżu funkcjonuje warsztat zegarmistrzowski syna, Macieja. Kolejny potomek mieszka w Białej Podlaskiej i jest szefem zespołu kuratorów w sądzie rodzinnym. Trzeci, absolwent wydziału handlu zagranicznego, dyrektoruje w Warszawie polsko-austriackiej firmie drogowo-remontowej. Rodziny synów, w tym pięcioro wnucząt, to najbliżsi pana Mariana, który od 10 lat jest wdowcem. - Samotnemu na co dzień człowiekowi najlepiej robi praca. Myślałem, że kiedyś znajdę czas na czytanie książek z biblioteki, którą przez lata gromadziłem, ale w tym zawodzie wzrok najszybciej odmawia posłuszeństwa. Zbiory rozdałem więc wnukom - mówi zegarmistrz. Marian Sobieszczuk był radnym Miejskiej i Wojewódzkiej Rady Narodowej. W 1957 roku współtworzył Spółdzielnię Mieszkaniową "Zgoda” w Białej Podlaskiej. Kandydował do Sejmu RP. Zasiadał we władzach regionu Unii Wolności. W 1984 roku otrzymał Złotą Odznakę Rzemiosła Polskiego. Był członkiem jego prezydium.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!