niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Matactwo po tragedii

Dodano: 26 czerwca 2002, 16:06
Autor: (pim)

Sławomir Langa z Milanowa zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o wyjaśnienie sprawy matactwa, jakie jest związane z tragicznym potrąceniem przez brawurowo jadący samochodu jego syna Rafałka. Siedmioletnie dziecko uderzone 31 maja na milanowskiej ul. Wojska Polskiego przez fiata 125p odniosło poważne obrażenia. Z urazem głowy i narządów wewnętrznych zostało przewiezione śmigłowcem do lubelskiego szpitala.

Chłopczyk z rozległym uszkodzeniem mózgu nadal nie odzyskał przytomności.
Tuż po wypadku jadąca w samochodzie 31-letnia Barbara B. podała, że to ona kierowała tym pojazdem (nie miała uprawnień do prowadzenia aut). Oburzony Sławomir Langa wystąpił z protestem, gdyż znalazł dowody na to, iż kierowcą był mąż wspomnianej kobiety Krzysztof B. Oburzało go, że nie został on zatrzymany, a nadal porusza się na swoim motorowerze.
Nadkomisarz Marek Kobylewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Parczewie wyjaśnił, iż parczewscy policjanci ustalili, że podczas wypadku dziecko szło prawidłowo jezdnią i nie kierowała samochodem kobieta. Krzysztof B. przyznał się do kierowania fiatem i potrącenia chłopca. - Wcześniej temu mężczyźnie sąd zakazał kierowania pojazdem. W związku z matactwem i ciężkimi obrażeniami dziecka zatrzymujemy Krzysztofa B. i kierujemy wniosek do prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie. Jako policja staraliśmy się dociec prawdy i wczoraj przeprowadziliśmy nawet eksperyment odtwarzający okoliczności wypadku - mówi nadkom. Marek Kobylewski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!