wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Międzyrzec Podlaski: Ważą się losy referendum i wójta


Powodem ewentualnego referendum w sprawie odwołania wójta jest to, że radni nie udzielili mu absolut
Powodem ewentualnego referendum w sprawie odwołania wójta jest to, że radni nie udzielili mu absolut

Wójt Mirosław Kapłan zaskarżył do wojewody uchwałę rady gminy w sprawie przeprowadzenia referendum. – To bezsensowna inicjatywa – mówi.

Radni podjęli uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta w czasie rekordowo długiej sesji, trwającej półtora tygodnia. Obrady były kilkukrotnie przerywane i wznawiane, bo wójt się na nich nie stawiał. Nieobecności w pracy usprawiedliwiał zwolnieniami lekarskimi.

Do głosowania w końcu jednak doszło. Rada podjęła uchwałę 9 września. Jak informował jej przewodniczący, wójt był tego dnia nie na zwolnieniu, a na urlopie.

Teraz Mirosław Kapłan tłumaczy, że zaplanowany urlop zbiegł się z kolejnym zwolnieniem chorobowym. W swojej skardze do wojewody podnosi również argument, że przewodniczący rady gminy ogłaszając kolejne posiedzenia, nie przestrzegał procedur. – Cześć radnych nie mogła uczestniczyć w obradach – mówi Kapłan.

Powodem ewentualnego referendum w sprawie odwołania wójta jest to, że radni nie udzielili mu absolutorium z wykonania budżetu za 2012 r. Kapłan nadal podkreśla, że nie zgadza się z ich zarzutami.

– To bezsensowna inicjatywa – mówi Kapłan. – To, co legło u podstaw referendum, to fałszowanie historii. Absolutorium nie udzielono z tego powodu, że wójt nie wykonał dwóch inwestycji. Jedna była zaplanowana do wykonania z udziałem środków unijnych, a druga dotyczyła budowy świetlicy. Cofnijmy się w czasie: dlaczego wójt ich nie wykonał? Dla tej, z udziałem środków unijnych, złożyliśmy bardzo dobry wniosek. Zabrakło nam pół punktu do uzyskania dofinansowania. Tą drugą inwestycję, budowę świetlicy, rada gminy "wrzuciła” mi do wykonania we wrześniu, na cztery miesiące przed końcem roku. Nie można było jej zrealizować w takim terminie. Widzimy, jak na dłoni, że to zaplanowane działanie – podsumowuje wójt.

Oddział Komunikacji Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował nas, że uchwała rady gminy w sprawie referendum jest właśnie analizowana. Służby wojewody badają, czy jest zgodna z prawem.

– W poprzednim tygodniu zwracano się do nas o uzupełnienie informacji dotyczących zawiadomień o sesji kierowanych do radnych i do wójta. Przesłałem je – mówi Andrzej Pietruk, przewodniczący Rady Gminy Międzyrzec Podlaski.

Zapytany o to, czy warto tak mozolnie dążyć do referendum, Pietruk odpowiada: – Z mojego punktu widzenia, jako jednego z radnych, uważam, że lepiej przeprowadzić referendum, niż trwonić gminne pieniądze jeszcze przez rok.

Jedna sesja trwała… półtora tygodnia

29 sierpnia 

Pierwszy termin sesji, do głosowania w sprawie uchwały o przeprowadzeniu referendum nie doszło, wójt był na zwolnieniu chorobowym

2 września 

Radni mieli kontynuować obrady, ale wójt nadal przebywał na zwolnieniu

6 września 

Radni zbierają się ponownie, do głosowania znów nie doszło, bo wójt był ponownie na zwolnieniu lekarskim; dzień wcześniej pytaliśmy, czy się stawi na obradach – potwierdzał

9 września

Rada gminy podejmuje uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta z powodu nieudzielenia absolutorium
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!