środa, 16 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Młody dzik biegał po ulicach Białej Podlaskiej

Dodano: 13 września 2010, 12:13
Autor: PAWEŁ PUZIO

W niedzielę przed południem w rejonie Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej przechadzał się warchlaczek. Spokojnym krokiem wędrował sobie krawędzią jezdni.

Oczom mieszkańców Białej Podlaskiej, którzy w niedzielne przedpołudnie spacerowali ulicami Nową i Żeromskiego ukazał się niecodzienny widok. Krawędzią jezdni, spokojnym krokiem wędrował młody dzik.

Mieszkańcy powiadomili policję o wałęsającym się zwierzaku. – Patrol pojechał na miejsce. Natknął się około 30 kilogramowego warchlaka – mówi Jarosław Janicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Policjantom udało się zapędzić warchlaczka na teren ogrodzonej posesji przy ul. Żeromskiego. – Policjanci pilnowali młodego dziczka do czasu przybycia odpowiednich służb – dodaje Janicki.

– Zwierzak nie bał się ludzi i nie wykazywał agresji. Dobrze, że policja i służby tak spokojnie do niego podeszły – mówi Barbara Ostapczuk z Białej Podlaskiej, świadek zdarzenia.

Na miejscu pojawił się łowczy miejscowego koła łowieckiego, a zaraz po nim lekarz weterynarii. – Nie udało się ustalić, czy dziczek przywędrował do miasta z lasu, czy też uciekł z jakiejś hodowli. Był zdrowy, ale zbyt młody, aby samotnie przetrwać na wolności. Nie można go było również dołączyć do stada dzików hodowanych w okolicy, ponieważ dziki nie tolerują obcych zwierząt w swoim stadzie. Takiego spotkania najprawdopodobniej, by nie przeżył – dodaje Janicki.

Pojawił się więc problem co zrobić z warchlakiem. Ostatecznie młody dzik trafił do Kaliłowa, gdzie prowadzona jest hodowla dzikich zwierząt. Jej właściciel zapewnił, że stworzy mu tam warunki do dalszego rozwoju.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!