sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Młodzi naciągacze

Dodano: 26 maja 2003, 16:48

Młodzi mężczyźni podający się za studentów Zamiejscowego Wydziału Wychowania Fizycznego wyłudzali od mieszkańców Białej Podlaskiej pieniądze. Prowadzili zbiórkę na szczytny cel, zgromadzenie funduszy na leczenie dziewczynki z porażeniem mózgowym.

O całej sprawie powiadomiła nas lokatorka jednego z bloków przy stacji PKP. - Do moich drzwi zadzwonił młody chłopak. Powołał się na powstałą rok temu fundację na Akademii Wychowania Fizycznego. Miał ją prowadzić według niego pan L., nauczyciel akademicki wspomnianej uczelni - mówi pani Dominika. - Słowa prowadzącego zbiórkę wydały mi się wiarygodne. Ofiarowałam, więc nieznaczną sumę pieniędzy - kontynuuje wypowiedź kobieta. Dodaje, iż w swojej naiwności wykazała odrobinę zdrowego rozsądku. Poprosiła chłopaka o wskazanie kontaktu do pana L. Po kilu dniach zadzwoniła.
- W słuchawce usłyszałam głos mężczyzny, który uprzejmie, acz stanowczo zaprzeczył swoim powiązaniom z fundacją na rzecz chorego dziecka - wspomina pani Dominika.
Skontaktowaliśmy się z władzami uczelni. - Stwierdzam, iż osoby prowadzące zbiórkę nie są naszymi studentami. Co istotniejsze na naszej uczelni nie powstała żadna fundacja na rzecz dziewczynki z porażeniem mózgowym - informuje Ryszard Cieśliński, dziekan AWF. Podkreśla również, iż pan L. nie figurował na liście nauczycieli akademickich.
Władze Zamiejscowego Wydziału Wychowania Fizycznego zaznaczyły, że są zainteresowane wyjaśnieniem oszustw. Podobne stanowisko zajęła Komenda Miejska Policji w Białej Podlaskiej. - Ostatnio mieliśmy kilka takich sytuacji. Jednak sprawcami wyłudzeń byli uczniowie szkół podstawowych oraz gimnazjaliści. Nie dotarły do nas informacje o oszustwach, które miały miejsce po juwenaliach - zaznaczył młodszy inspektor Waldemar Pruski.
Większość oszukanych mieszkańców Białej Podlaskiej nie była nawet świadoma, że padła ofiarą oszustów. Często ludzie ci, nie próbowali wylegitymować naciągaczy.
- Chłopak, który przyszedł z fundacji miał przypięty identyfikator. Chyba, dlatego dałem pieniądze - mówi Feliks Szucki, lokator bloku przy stacji PKP. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO