sobota, 24 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Mnisi od świętego Serafina

Dodano: 27 sierpnia 2003, 15:52
Autor: Beata Malczuk

Pierwszy raz o tym słyszę. Nic nie wiem na ten temat - odpowiada w pierwszej chwili sołtys Mikołaj Gryszko na pytanie, gdzie znajduje się dom, w którym zamieszkają zakonnicy od św. Serafina z Sarowa.

Obecni na podwórku mężczyzna i kobieta włączają się do rozmowy, coś podpowiadają. Dochodzą do wniosku, że pewnie chodzi o dom zmarłego dwa lata temu Bazylego Ostapiuka. Jedziemy tam.
Do opustoszałej posesji wiedzie otwarta na oścież brama. Na drzwiach budynku łańcuch i kłódka. - Ktoś tu był niedawno, bo wymieniono okna na nowe - zauważa Mikołaj Gryszko. - Poprzedni właściciel żył samotnie. Umarł nagle, na podwórku. Blisko mieszkają jego siostry, może one coś więcej wiedzą - sugeruje. Dodaje, że słyszał, jakoby całe siedlisko zakupił od spadkobierców "batiuszka” z Wrocławia. - Podatek ktoś opłaca. Jego nazwisko figuruje w mojej ewidencji, ale nie wiem, kto to jest.
- Widziałam jednego w sutannie, jak wieczorem wracałam z cerkwii, ale nawet nie rozmawialiśmy - mówi Wiera Budniczuk, siostra Bazylego Ostapiuka. Nic nie wiedzą na temat nowych mieszkańców Eugenia Dziatłowska (druga siostra) i rozmawiająca z nimi Eugenia Kozaczuk.
Podkreślają, że na tle wiary nie było od lat we wsi konfliktów. Większość uczęszcza do "cerkwi”, czyli unickiej świątyni, jedynej w tej miejscowości. - Jaka unia? Ja na unię nie przechodziłam. Jak byłam prawosławna, tak jestem - uważa pani Wiera - to tylko inni tak mówią o nas. Tu jest tak, jak było i tyle - wyjaśnia.
Zdaniem sołtysa, nie jest tak różowo. - Lepiej się nie przyznawać, że jesteś unitą. Unici nie są dobrze odbierani - twierdzi. - Wkładacie kij w mrowisko, zacznie się niezgoda wśród ludzi, jak przed wojną - zaznacza.
Nie chce komentować obecności prawosławnego zakonnika (na razie jednego) proboszcz parafii neounickiej, ojciec archimandryta Roman Piętka. - Ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nic nie słyszałem. Dowiaduję się od was. A co na ten temat myślę? To demokratyczny kraj. Mamy wolność religijną ... - kończy rozmowę.
Zachowawczo reaguje zakonnica z pobliskiego klasztoru rzymsko-katolickiego Małych Sióstr Jezusa. - To za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć. Na oczy nie widziałam człowieka, nie wiem, czy to prawda - zastanawia się siostra Agata. •

Ksiądz Andrzej Łoś kancelaria arcybiskupa chełmskiego i lubelskiego Abla, w Lublinie

Decyzja już zapadła. W Kostomłotach powstanie męski dom zakonny pw. św. Serafina z Sarowa. Nieruchomość nabył wyznawca i przeznaczył na ten cel. Misję zorganizowania wspólnoty powierzono ihumenowi Ambrożemu Godunowi. Kult patrona tego monasteru jest jeszcze mało znany w Polsce. Ten asceta żył w Rosji w XIX wieku w ubóstwie, na łonie natury. Przyrównuje się go do św. Franciszka z Asyżu. W tym roku obchodzimy 100-lecie jego kanonizacji.•

Drugi monastyr na południowym Podlasiu

Męski dom zakonny w Kostomłotach będzie ósmą wspólnotą monastyczną Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w naszym kraju. Zakonnicy oprócz spełniania obowiązków religijnych i opieki nad świątyniami będą zajmowali się także edukacją, działalnością wydawniczą oraz ziołolecznictwem. Monastyr będzie drugim na południowym Podlasiu miejscem kultu prawosławia obok klasztoru w Jabłecznej. Podobne placówki funkcjonują od lat także w woj. podlaskim, gdzie znajduje się największe skupisko osób wyznających prawosławie. Szacuje się, że w Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny ma około 600 tys. wiernych. Opiekę duchową nad nimi sprawuje blisko 300 duchownych oraz ponad 100 zakonników i zakonnic. (rob)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!