wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Musi powstać więcej kół

Dodano: 21 lutego 2003, 15:00

Stanisława Duklewska emerytowany nauczyciel i pedagog. Wieloletni wizytator w kuratorium oświaty woj
Stanisława Duklewska emerytowany nauczyciel i pedagog. Wieloletni wizytator w kuratorium oświaty woj

• Jednogłośnie podczas I Zebrania Delegatów Zarządu Oddziału TPD wybrano Panią prezesem i to nie po raz pierwszy. Dlaczego zgodziła się Pani kandydować?
To ciężka praca, ale bardzo satysfakcjonująca. Przez całe moje życie zawodowe jestem blisko dzieci. Jako emerytka mam więcej czasu i chcę dalej pracować, chociaż to zajęcie nie pozbawione stresu i często też wyniszczające. Podjęłam się kontynuacji, ponieważ ludzie mi zaufali. Finansowo jest bardzo ciężko. Działamy dzięki składkom członków i ofiarodawców. Wypracowanymi w ten sposób dochodami dzielimy się z potrzebującymi. Wspieramy świetlice działające w Białej Podlaskiej i niektóre, prężne koła terenowe. Pomagamy biednym rodzinom, domom dziecka, dopłacamy do wypoczynku letniego i zimowego. Organizujemy im wyjazdy w różne regiony kraju.
• Jak pani widzi swoją działalność, kiedy znajdziemy się w Unii Europejskiej?
- Cele i zadania nigdy się nie zmienią. Zawsze będziemy pomagać dzieciom z rodzin ubogich i zagrożonych patologiami. Zarówno w mieście jak i na wsi. Bieda jest tu i tam. Więcej do zrobienia jest jednak w większych skupiskach mieszkańców. I większe są możliwości. Bliżej do sponsorów. Prawodawstwo natomiast będzie dostosowywane do unijnego. Od tego nie uciekniemy.
• Co się zmieni w pracy towarzystwa na Podlasiu w najbliższych latach?
-W terenie musi powstać więcej kół TPD. Mamy też pewne propozycje bazujące na tradycji. Ogniska wychowawcze już dawno się sprawdziły. Obecnie działa ich w kraju około trzystu. Najbliższe są na Zamojszczyźnie. To placówki przypominające świetlice. Dzieci przebywają w nich po lekcjach. Otrzymują tam posiłek, odrabiają lekcje i spędzają popołudnia inaczej, niż w rodzinie, która nie funkcjonuje normalnie. Pedagodzy obejmują opieką również najbliższych wychowanka. Dzieci są izolowane od środowiska patologicznego, a to daje szanse, że wyrosną na porządnych ludzi. W każdej gminie powinno istnieć takie ognisko.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!