sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Na Międzyrzeckich Jeziorkach odbywają się zawody motorowodniaków (fotogaleria)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2014, 14:21
Autor: Ewelina Burda

Superszybkie łodzie, a za sterami najlepsi zawodnicy z Polski, Holandii, Anglii, Litwy czy Estonii. Podczas weekendu na Międzyrzeckich Jeziorkach nie brakuje dużej adrenaliny i zawrotnej prędkości.

Wszystko za sprawą Motorowodnych Mistrzostw Świata w klasie GT-30 oraz Polski w klasach JT-250, OSY-400 oraz S-550. W poprzednich latach, motorowodniacy rywalizowali tu o tytuł mistrza Europy oraz kraju. W tym roku impreza ma wyższą rangę.

- To wspaniała promocja sportu motorowodnego i Międzyrzeckich Jeziorek - uważa burmistrz miasta Artur Grzyb. - Mam nadzieję, że za kilka lat akwen stanie się regionalnym centrum wypoczynku i turystki z większą liczbą imprez tej rangi.

Sport motorowodny nie należy do najłatwiejszych.

- Jest tu adrenalina, ale od zawodników wymaga się też koordynacji wzrokowo-ruchowej, odwagi i zmysłu technicznego - mówi Andrzej Radomski komentator zawodów i wieloletni sędzia motorowodny.

- Klasa GT-30 nie jest głośna, silniki są ekologiczne. To Skandynawia je wypromowała- dodaje Radomski. W mistrzostwach startowało ponad trzydziestu zawodników, w tym siedmiu z Polski. Do finału zakwalifikowała się czternastka.

- Polski sport motorowodny ma swoje tradycje jeszcze z lat 50-tych ubiegłego wieku. Zaczęło się od dobrych startów Waldemara Marszałka. Obecnie, polscy zawodnicy to głównie amatorzy. Nie ma u nas zawodowych teamów - tłumaczy Radomski.

Ale jest Marcin Szymczyk - młoda nadzieja motorowodniaków. Multimedalista Mistrzostw Polski trenuje od 2004 r. Obecnie, podopieczny toruńskiego klubu sportowego.

- Tu liczy się zapał do pracy i szczęście - przyznaje 25-letni Szymczyk.

- Zawodnicy muszą też mieć w sobie sporo pokory. Łatwo stracić panowanie nad taką łodzią. Ważna jest precyzja startu. Później trzeba utrzymać nerwy na wodzy i zachować pozycję - podkreśla Leszek Szczerbicki komandor zawodów z międzyrzeckiego Stowarzyszenia Rozwoju Żeglarstwa Stanica. Przy dobrych warunkach atmosferycznych łodzie klasy GT-30 mogą rozpędzić się do 100 km/h.

- To sport ekstremalny, kolizje się zdarzają, ale wypadki śmiertelne należą do rzadkości - zaznacza komentator zawodów.

Wkrótce na Międzyrzeckich Jeziorkach powstanie Centrum Szkoleniowe Sportów Wodnych. A w 2015 r. będzie już można korzystać z wyciągu nart wodnych. Miasto dostało na ten cel 2,8 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej.

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!