niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nabici w SMS-owe konkursy próbują odzyskać pieniądze

Dodano: 8 marca 2011, 19:09

Fachowcy radzą zablokowanie niechcianych usług. (Marek Pietrzela)
Fachowcy radzą zablokowanie niechcianych usług. (Marek Pietrzela)

Najpierw kuszą się na SMS- owe konkursy, potem płacą słone rachunki. Niektórzy proszą o pomoc rzecznika praw konsumentów.





- Otrzymałem SMS-a o wciągnięciu mnie do loterii. Treść SMS-a nie jest mi do końca znana, gdyż jako "niechciany” SMS został skasowany. Po rachunku za listopad zorientowałem się, że codziennie dodawana jest kwota 4,88 zł. Po analizie otrzymywanych SMS-ów stwierdziłem, że przychodzą takie, które są płatne. Przez dwa miesiące w ich treści nie było informacji o możliwości dezaktywacji ich na moim koncie. Oceniam, że jest to karygodny zamiar wprowadzenia mnie w błąd i wyłudzenia pieniędzy przez operatora – mówi Robert Antoniewicz z Białej Podlaskiej, który twierdzi, że został wmanipulowany w konkurs esemesowy.

Z kolei pani Marta żali się, że z jej komórki "wyparowało” kilka doładowań po 25 zł każde. – Tylko raz zagrałam. Później dostałam serię SMS-ów. Próbowałam u operatora dopominać się o zwrot pieniędzy, ale bezskutecznie.

Izabella Szum, szefowa Biura Prasowego Grupy TP w Krakowie, wyjaśnia, że z telefonu pani Marty aktywowano usługę "Loteria Klub” i klientka otrzymywała jedną wiadomość dziennie "kosztującą” 4,92 zł brutto. – Odbierane wiadomości skutkowały zwiększaniem liczby losów w loterii i dawały więcej szans na wygranie nagród. Użytkownik sam dokonał aktywacji usługi – wyjaśnia Szum.

Po zobaczeniu rachunków niektórzy zaczynają szukać pomocy na policji, inni u rzecznika konsumentów. Dariusz Szkodziński, komendant bialskiej policji tłumaczy: Człowiek, który wysyła SMS-a, bierze też na siebie odpowiedzialność finansową. U nas w policji mamy takie usługi zablokowane. Klient ma też możliwość ich zablokowania.

Z kolei Katarzyna Wawiórko, rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej, przyznaje, że sama miała podobne kłopoty. Mówi, że kiedyś wysłała SMS-a na akcję charytatywną. Przypuszcza, że operator przekazał jej numer organizatorowi SMS-owej "zabawy”.

– Niestety, nie udało się odzyskać pieniędzy klientów. Apeluję, żeby ludzie czytali regulaminy konkursów, w których biorą udział – radzi.
Dzięki protestom rzeczników konsumentów i klientów, Urząd Komunikacji Elektronicznej zaapelował do operatorów sieci komórkowych o zmianę regulaminów i zapewnienie klientom większego bezpieczeństwa.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!