poniedziałek, 25 września 2017 r.

Biała Podlaska

Nad brzegiem Atlantyku

Dodano: 23 maja 2002, 15:07
Autor: Beata Malczuk

Spotkanie podsumowujące zagraniczny staż prowadził starszy cechu Józef Piśniak. Rodzice z zaintereso
Spotkanie podsumowujące zagraniczny staż prowadził starszy cechu Józef Piśniak. Rodzice z zaintereso

Przez trzy tygodnie uczniowie z Rzemieślniczej Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Białej Podlaskiej odbywali we Francji praktyki pod okiem tamtejszych fachowców z różnych branż. Młodzi rzemieślnicy są teraz bogatsi o umiejętności, których zazdroszczą im koledzy.

- Zapoznałam się w Niort z innymi technikami strzyżenia i modelowania. Wykorzystam na pewno wszystkie nowości podpatrzone w dużym salonie damsko-męskim -mówi Kamila Melańczuk, która chce być fryzjerką.
Mieczysław Maciejczyk, pełnomocnik ds. szkoły w bialskim Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców podkreśla, że pracodawcy francuscy wysoko ocenili umiejętności polskiej młodzieży. - Uczący się fryzjerstwa ćwiczą tam na manekinach. Naszym uczennicom pozwolono strzyc żywe głowy, co jest dowodem uznania - podaje jeden z wielu przykładów.
W warsztacie samochodowym terminował 17-letni Tomasz Adamiuk. Brak znajomości języka przeszkadzał mu tylko na początku. Potem porozumiewał się ze swoim szefem bez słów, z dobrym skutkiem. Na koniec otrzymał certyfikat potwierdzający duże umiejętności.
Z wyjazdu jest zadowolona przyszła cukierniczka, Magdalena Moroz. - Wprawdzie nie zajmowałam się pieczeniem ciast, przygotowywałam za to wspaniałe desery lodowo-owocowe. Wieczorem w dzienniczku notowałam przepisy, żeby tutaj je wykorzystać - zdradza uczennica 2 klasy.
Tajniki zawodu hydraulika zgłębiał Arkadiusz Kossowski. Jest pod wrażeniem dobrej organizacji pracy i warunków jej wykonywania. Dwudziestoosobowa grupa uczniów ze szkoły rzemieślniczej odbywała na przełomie kwietnia i maja staż zawodowy w ramach unijnego programu Leonardo da Vinci, w oparciu, o który zarząd bialskiego cechu przygotował swój projekt. Młodzież nie ponosiła żadnych kosztów. - Nie tylko my i nasi podopieczni jesteśmy z tego przedsięwzięcia zadowoleni. Rodzice też się cieszą - mówi Edward Czech, kierownik cechu. - Byliśmy nad Atlantykiem, na brzegu którego zbieraliśmy ostrygi i kraby, które po odpowiednim przygotowaniu mogliśmy kosztować - opowiada Małgorzata Denisiuk, opiekunka praktykantów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!