poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Najpiękniejszy dzień w ich życiu

  Edytuj ten wpis

Powitanie repatriantów przed Urzędem Miasta. Od lewej: Aleksander, Ludwika i Władysław Iluszynowie o
Powitanie repatriantów przed Urzędem Miasta. Od lewej: Aleksander, Ludwika i Władysław Iluszynowie o

Trzyosobowa rodzina Iluszynów osiedliła się w Radzyniu Podlaskim. Jest ona pierwszą w tym mieście, którą przyjechała do kraju swych przodków w ramach repatriacji Polaków z azjatyckiej części byłego ZSRR.

- Pierwszy października był najpiękniejszym dniem w naszym życiu, gdy stanęliśmy przed blokiem, w którym samorząd miejski udostępnił nam mieszkanie. Spełniły się nasze marzenia o wyjeździe do kraju przodków - stwierdziła ze łzami w oczach Ludwika Iluszyn.
Radzyńska Rada Miasta uchwałę o przyjęciu repatriantów podjęła w 2001 roku. Niebawem Urząd ds. Repatriacji w Warszawie wskazał rodzinę z Kazachstanu. Problemy z wygospodarowaniem dla niej mieszkania spowodowały, że osiedliła się w innej części Polski. Gdy nowym burmistrzem został Witold Kowalczyk, jego ambicją stało się szybkie znalezienie mieszkania dla przesiedleńców. Wkrótce samorząd zakupił dwupokojowe mieszkanie o powierzchni około 51 mkw.
Na początku tego roku Urząd ds. Repatriacji wytypował rodzinę Iluszynów. Mieszkający w Warszawie pradziadkowie p. Ludwiki - Anna i Kazimierz Krzyccy - po Powstaniu Styczniowym zostali zesłani na Sybir, do Tobolska. W 1972 roku p. Ludwika ukończyła studia poligraficzne i skierowano została do pracy w Taszkiencie. Tam poznała męża Aleksandra, również z polskimi korzeniami. W Taszkiencie mieszkali 20 lat. Przyszło tam na świat ich dwóch synów: Władysław i Roman. Pierwszy z nich przyjechał już z rodzicami do Radzynia, a drugi pojawi się tu za kilka tygodni. Rodzina Iluszynów w 1989 roku podjęła starania o wyjazd do Polski. Napisali list do premiera Tadeusza Mazowieckiego z prośbą o zamieszkanie w kraju swoich przodków. Po kilku miesiącach otrzymali odpowiedź. Wynikało z niej, że jest to możliwe, ale trzeba poczekać na ustawę o repatriacji. W 1993 roku Iluszynowie przenieśli się z Taszkientu do znajomych w Charkowie na Ukrainie. Gdy przed trzema laty Sejm RP podjął ustawę o repatriacji, ponownie rozpoczęli starania o osiedlenie się w Polsce.
- Na zakup mieszkania i częściowe jego wyposażenie wydaliśmy ponad 80 tys. zł. Ale to jeszcze nie koniec naszej pomocy. W ciągu trzech miesięcy zobowiązaliśmy się zapewnić pracę panu Aleksandrowi i synom. Wszyscy mają wyższe wykształcenie. Pani Ludwika jest emerytką. Wkrótce z budżetu państwa Iluszynowie otrzymają dotację na zagospodarowanie - mówi Kazimierz Szynkaruk, sekretarz miasta.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!