sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Nasza cierpliwość się kończy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2003, 16:10
Autor: Beata Malczuk

Komornicy tylko na to czekają. Z zajętych kont szpitali popłyną pieniądze także dla nich. Pracownicy, choć mają w ręku korzystne wyroki zwlekają z tak drastycznym krokiem w obawie przed zwolnieniem. Tymczasem...

Spore zamieszanie, niedowierzanie, a nawet oburzenie wywołało pismo dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej zaadresowane imiennie do każdego pracownika, w którym sugeruje się zrzeczenie odsetek, niewystępowanie do sądu w przypadku tych, którzy tego nie zrobili, do połowy przyszłego roku, a tym, co mają wyroki w ręku, aby zaniechali egzekucji. Chodzi o wypłatę zaległych podwyżek, symbolicznych 203 złotych. Wraz z odsetkami pracownikom należy się już po około 9 tysięcy złotych.
Sprzeciw wywołuje głównie sprawa odsetek. - Jesteśmy biednym środowiskiem, dlaczego mamy rezygnować z tych pieniędzy. Każdy podejmie decyzję sam, ale jako związek nie godzimy się na takie propozycje. A poza tym, nie wierzymy, że będą pieniądze. Dyrektor już nam wiele obiecywał i nie spełnił obietnic - podkreśla Agnieszka Czekiel, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w bialskim szpitalu.
W ciągu trzech dni, czyli do piątku każdy pracownik ma pisemnie odpowiedzieć, czy przystaje na takie rozwiązanie. - Z tymi, którzy się nie zgodzą, będziemy indywidualnie negocjować - mówi Henryk Konon, dyrektor WSzS w Białej Podlaskiej.
Zaprzecza, jakoby ci, którzy dadzą negatywną odpowiedź, mieli być zwolnieni. Tylko że to na jedno wyjdzie. Utrata pracy będzie realna, jeżeli na wniosek pracowników komornik zajmie konto szpitala i ten zbankrutuje.
Dyrektor potwierdza, że kilku byłym pracownikom wypłacono pieniądze, kiedy zagrozili, że pójdą z wyrokiem sądu do komornika. Dyplomatyczną wyrozumiałość w tej kwestii wykazują związkowcy. - Jak szpital upadnie, to już nigdy nie uda nam się odzyskać naszych pieniędzy -wyjaśnia Joanna Głowacka, przewodnicząca OZZPiP, dlaczego lepiej do komornika nie iść.
- Musimy patrzeć na to szerzej. Jeżeli nawet komornik zajmie konto szpitala, pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich. Pierwsi dostaną, a co z resztą - obawia się J. Głowacka.
Według dyrekcji pieniądze na wypłaty zaległych podwyżek miałyby pochodzić od Narodowego Funduszu Zdrowia, z którym procesuje się WSzS. Precedensowy wyrok zapadł w podobnej sprawie na korzyść szpitala w Krakowie.
Do czerwca przyszłego roku bialski szpital wypłaciłby pracownikom w ratach zaległości bez odsetek. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!