sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Nie ma co stukać, zamknięte na amen

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2006, 16:44

W poczekalni jest ciepło, a obok można skorzystać z toalety. Ale podróżni muszą marznąć przed zamkniętymi drzwiami budynku. Takie atrakcje czekają na tych, którzy znajdą się w weekend na parczewskim dworcu autobusowym. Burmistrz traci cierpliwość i chce, by problemy pasażerów rozwiązał wojewoda.

Szarpanie zamkniętych drzwi nie pomaga. A złudzenia przyjezdnych rozwiewa wywieszka: "W soboty, niedzielę i święta dworzec nieczynny”. Nie można nawet skorzystać z toalety.
- Dlaczego ludzie nie mogą schronić się w poczekalni? Tu jest gorzej niż na pustyni. Jakże może być zamknięta też toaleta? I to w powiatowym mieście? Najbliższa jest odległa o kilometr. Psi los pasażerów! - oburza się pani Wanda, którą przykra niespodzianka spotkała 1 listopada. A los pasażerów jest dosłownie psi. Bo wokół dworca kręcą się watahy kundli.
Poczekalnia i toalety są czynne tylko od godz. 7 do 15, od poniedziałku do piątku. I to pod warunkiem, że w środku tygodnia nie wypada akurat jakieś święto. Takie warunki ustala Przedsiębiorstwo Państwowej Komunikacji Samochodowej w Radzyniu Podlaskim, które zawiaduje parczewskim dworcem. A zarządca komisaryczny PPKS o niczym nie wie.
- Wydaje mi się, że toaleta powinna być udostępniona do godz. 18-19, gdy funkcjonuje komunikacja. Wtedy kluczyk jest u dyżurnego ruchu - wyjaśnia Sławomir Podsiadły, zarządca radzyńskiego PPKS. - Wprowadzamy program naprawczy. Muszę oszczędzać. Nie mogę puszczać za dużo pieniędzy. Nie stać nas na wydatki.
Od ponad roku w tej sprawie interweniuje burmistrz Parczewa. Bez powodzenia. - W firmie jest reorganizacja i nie ma z kim rozmawiać - żali się burmistrz Stanisław Mroczek. - Chciałem nawet tam zatrudnić człowieka, aby odpowiadał za ten teren i toaletę. Występowałem w tej sprawie w lecie. Nie uzyskałem odpowiedzi.
Zarządca obiecuje, że sprawą się zajmie. - Może uruchomimy toaletę z zainstalowanym automatem, pobierającym opłaty. Spróbujemy uregulować tę sprawę. Nie możemy podróżnym utrudniać życia - mówi Podsiadły. A burmistrz już traci cierpliwość. I zastanawia się, czy poczekalnią i toaletą nie zainteresować... wojewody, który zajmuje się teraz reorganizacją działających na Lubelszczyźnie PKS i scalaniem ich w jedną firmę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!