niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nie spocznę, dopóki go nie znajdę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 grudnia 2005, 19:49

Policjanci w ostatnich miesiącach zanotowali cztery przypadki obnażania się mężczyzny przed małymi dziećmi. Mają rysopis, a mimo to nie mogą znaleźć zboczeńca.Matka 11-letniej Małgosi szuka go na własną rękę.

– Moja córka poszła w wakacje do sklepu – opowiada mama Małgosi. – Wracając zatrzymała się z koleżanką przy klatce schodowej. Chwilę porozmawiały. Pod blok podjechał rowerem mężczyzna. Rzucił rower w żywopłot. Zaraz potem córka weszła do klatki. A on za nią. Na pierwszym piętrze złapał ją za rękę i zaczął się przy niej obnażać. Córka zaczęła krzyczeć. Szczęście, że na klatce pojawił się sąsiad. Nie wiedział, co się dzieje. Wtedy zboczeniec uciekł.
Dziecko przyszło do domu przerażone. Matka zadzwoniła na policję. Policjanci przesłuchali Małgosię. – Następnego dnia pojechałyśmy na komendę – opowiada pani Teresa. – Pokazali Małgosi zdjęcia. Na żadnym z nich nie było mężczyzny, którego widziała na klatce. Jakiś czas później pokazali córce jakiegoś mężczyznę przez lustro weneckie. I tym razem nie rozpoznała sprawcy. Ani następnym.
Małgosia zapamiętała mężczyznę, jako osobę w wieku około 33 lat, średniego wzrostu, szczupłego, z czarnymi włosami. Mimo że od zdarzenia minęło kilka miesięcy, wciąż boi się wychodzić z domu sama. Nawet do szkoły odprowadza ją mama, choć do budynku jest zaledwie kilkadziesiąt metrów. Dziewczynka musi też korzystać z pomocy psychologa.
– Szukałam tego mężczyzny na własną rękę, nie wiedząc właściwie nic – opowiada matka. – Jeździłam z mężem po osiedlach, pytałam ludzi. Pani z kwiaciarni opowiadała mi, że jakiś podejrzany typ kręcił się koło sklepu. Ktoś mi powiedział, że ten człowiek wcześniej mieszkał w Białej Podlaskiej. Teraz przeprowadził się do Włodawy. A do Białej przyjeżdża do swojej dziewczyny.
Bialscy policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie. Mówią, że w ostatnich miesiącach mieli cztery przypadki obnażania się przed dziećmi. I że na razie mogą tylko prosić o ostrożność i pomoc mieszkańców.
– Jeżeli ktoś spotka w godzinach południowych w rejonach klatek schodowych mężczyznę zachowującego się podejrzanie, powinien powiadomić policję – apeluje Zbigniew Lisiecki, rzecznik bialskiej policji. – Mężczyzna obnaża się przed małymi dziećmi. To utrudnia uzyskanie właściwego rysopisu. Nasz numer to 997 albo 112.
Według policji mężczyzna ma około 40–45 lat, 170 cm wzrostu. Jest otyły – ma wyraźnie widoczny brzuch, ma włosy ciemny blond. Chodzi w ciemnych ubraniach. Przyjeżdża i odjeżdża rowerem.
– Nie spocznę, dopóki go nie znajdę – kończy matka Małgosi. – Dziwi mnie, że do tej pory policja nie złapała jeszcze tego człowieka. Jeżeli ona tego nie zrobi, ja doprowadzę sprawę do końca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!