sobota, 18 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Nie wierzą, że Bruksela da im cokolwiek za darmo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2003, 14:58

Na podlaskich targowiskach panuje mały ruch. Większość rolników nie może sprzedać płodów rolnych, z 
Na podlaskich targowiskach panuje mały ruch. Większość rolników nie może sprzedać płodów rolnych, z 

Unia nie jest instytucją charytatywną, a bezinteresownie to pomagała św. Teresa z Kalkuty. Europa nie wesprze chłopów, a jedynie zaszkodzi. Precz z piętnastką! - takie poglądy wyraża większość podlaskich rolników, którzy na trzy miesiące przed referendum europejskim nie kryją swojego oburzenia dla wynegocjowanych warunków integracji z Unia Europejską.

Na bialskim targowisku, gdzie co tydzień zjeżdżają się rolnicy, aby sprzedać płody rolne, wrze. Ci, którzy zdecydowali się zabrać głos nie kryją swojego żalu. - Zakłady pracy posprzedawali, wszystko zniszczyli. Kiedyś każdy miał jakieś zajęcia, a dziś mamy miliony bezrobotnych. To przecież koniec tego kraju - mówi Czesław M. z Janowa Podlaskiego. Przyznaje, że pójdzie głosować podczas referendum, ale na pewno na "nie”.
- To wszystko to jedno wielkie dziadostwo i tyle. Wschodnia część Niemiec do dziś jest znacznie słabiej rozwinięta niż zachodnia, a przypominam, że wpompowano tam miliardy marek - dodaje rolnik spod Konstantynowa.
Wśród naszych rozmówców nie ma zgody co do tego w jaki sposób walczyć z recesją. Jedni skłaniają się ku opinii, aby zacieśniać kontakty z Rosją, a jeszcze inni chcą rewolucji, na której czele stanąłby Andrzej Lepper. - Unia precz! Powinniśmy wracać do rynków zbytu na Wschodzie. Nie mówię, że musimy ich kochać, ale z nimi trzeba współpracować gospodarczo. Tyle lat było dobrze, dlaczego teraz ma być inaczej? - pyta właściciel gospodarstwa z Cicibora.
Inny zapowiada, że już niedługo cały rząd Leszka Millera zostanie wyniesiony widłami z salonów i do Polski wróci porządek. Co ciekawe, większość nie jest do końca przekonana, że rozwiązania siłowe są lekiem na całe zło.
- Samoobrona jest partią, która wszystko załatwia bandyckimi metodami. Wielokrotnie widziałem jak oddani ludzie Leppera traktują niewinnych chłopów. Biciem i poniżaniem zmuszają ich do uległości. Takim metodom mówię stanowcze nie - zaznacza mieszkaniec Leśnej Podlaskiej. W rozmowach przewija się również temat kampanii informacyjnej prowadzonej przez rząd. - Nie chcemy taniej propagandy. Trzeba mówić prawdę, a nie w telewizji pokazywać głupoty o dostatnim życiu po wstąpieniu - podkreśla Stanisław K. ze Swór.
- Byłem na blokadzie w Worońcu i widziałem jak minister Lech Nikolski, człowiek który ma mówić o Unii Europejskiej, czekał w kolejce samochodów. Chował się na tylnym fotelu rządowej lancii. Bał się do nas wyjść, albo po prostu sam nie wierzy w to co mówi na temat piętnastki - ucina zrezygnowany rolnik.
Inni zwracają uwagę na to, iż w ich opinii wiele autorytetów w kraju i za granicą sprzeniewierzyło się zasadom, które wyznawali ich dziadowie. Obecną sytuacją w Polsce obarczają także Kościół katolicki i hierarchów, którzy promują wejście Polski do Unii.•

Czesław Kowaluk, rolnik z Białej Podlaskiej


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!