sobota, 24 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Nie wykorzystane nadbużańskie pagórki

Dodano: 28 stycznia 2003, 17:00
Autor: Beata Malczuk

Brak miejsc do uprawiania sportów zimowych przekreśla szanse Podlasia na przyciągnięcie o tej porze roku większej liczby turystów. Nadbużańskie ośrodki wczasowe i kwatery agroturystyczne świecą pustkami. Tylko nieliczni odważyli się na udostępnianie bazy

Pensjonat w Zaborku koło Janowa Podlaskiego funkcjonuje przez cały rok. Kiedy nie ma śniegu i błota, gościom proponuje się zamiast kuligu przejażdżki wozami zaprzężonymi w konie. Właściele ośrodka wychodzą z założenia, że konne wyprawy po okolicach dla miłośników jeździectwa zawsze są atrakcyjne.
Prawdziwe białe szaleństwo nie jest możliwe na Podlasiu, nawet gdy śniegu po kolana. Nie ma odpowiedniego zaplecza organizacyjnego - wypożyczalni sprzętu, wyciągów, wytyczonych tras, przygotowanych stoków. A wszystko to dałoby ludziom zarobek.
- Ruszymy w kwietniu i tak do jesieni, a zimą zastój. Nic się nie zarabia - mówi Andrzej Dudziak, właściciel ośrodka wypoczynkowego w Serpelicach. Widzi jednak szanse na uruchomienie bazy zimą. W ofercie podstawę stanowiłyby narciarstwo i saneczkarstwo. Pagórkowate tereny doskonale się do tego nadają. Nocleg i wyżywienie to za mało dla turysty, zwłaszcza młodego.
- Rodzice chętnie zmieniają klimat. Zabierają dzieci tam, gdzie są dobre warunki. Chodzi oczywiście o góry - mówi Jadwiga Piechocka z bialskiego biura podróży. Chociaż w Słowacji można spędzić ferie za niewiele ponad 700 złotych, większe wzięcie mają polskie kurorty. Niestety, w województwie lubelskim nie ma ich wiele, do tego nie przyciągają przyjezdnych z innych regionów.
- Roztocze jest przepiękne, ale latem. Teraz dzieci życzą sobie jechać w ciekawsze strony. Dużo wycieczek szkolnych udaje się w trasę Kazimierz, Nałęczów, Puławy. Te okolice są im znane - wyjaśnia Stanisława Duklewska z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Białej Podlaskiej. Organizując biedniejszym dzieciom wyjazd w czasie ferii, kieruje się ich upodobaniami, no i ceną. U górali można zawsze coś utargować. Marketing mają w małym palcu. Dają upusty zimą, jak się zaklepie przyjazd latem.
Na Podlasiu pozostaje nadzieja, że absolwenci turystyki z bialskich uczelni w przyszłości będą mieli pomysł na ożywienie swojej branży.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!