środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Nie zatrzymał się na "stopie" i wjechał pod auto

Dodano: 25 lutego 2017, 11:33

Kierowca auta dostawczego nie zatrzymał się przed znakiem "stop" i uderzył w nissana. Osobówka uderzyła w latarnię, a jej kierowca trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Al. Jana Pawła w Parczewie kierujący dostawczym mercedesem nie zastosował się do znaku „stop” i wyjechał wprost pod prawidłowo jadącego nissana.

Almera, którą poruszał się 25 latek zatrzymała się na przydrożnej latarni. Kierowca nissana, mieszkaniec gminy Parczew z obrażeniami trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierujący byli trzeźwi. 62-letniemu mieszkańcowi Lublina, który prowadził dostawcze vito zatrzymano prawo jazdy.

Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

Czytaj więcej o: wypadek Parczew
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 marca 2017 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie kierowca trafił do szpitala, lecz pasażer...
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pod auto to może wjechać np. rowerzysta. Bus może wjechać PRZED auto. z poważaniem
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni skierować go na powtórny egzamin.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!