niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Nie zgadza się z decyzjami sądów

Dodano: 30 grudnia 2003, 18:13
Autor: Beata Malczuk

Feliks Klim-Klimaszewski z Białej Podlaskiej został inwalidą na skutek powikłań w chorym prawym kolanie. Nogę ma całkowicie sztywną i z trudem porusza się o kulach. Jest przekonany, że zawdzięcza to złym lekarzom.

Powierzył sprawę sądowi, aby ten ustalił, kto tak fatalnie leczył pacjenta, ukarał odpowiedzialnych i przyznał kalece odszkodowanie w wysokości 25 tys. złotych.
Niestety bialski Sąd Rejonowy oddalił powództwo. II Wydział Cywilny Odwoławczy SO w Lublinie zrobił to samo 13 listopada. Rozpatrzenie odbyło się 16 października - tak mi powiedziano w rozmowie telefonicznej z sekretariatem - wyjaśnia Feliks Klim-Klimaszewski. Telefonował tam kilkakrotnie. W końcu zjawił się w naszej redakcji z prośbą pomoc. - Uniemożliwiają mi dalszą drogę odwoławczą. Mam zamiar wystąpić o kasację, a jeżeli to nie pomoże zwrócę się do zagranicznych instytucji - stanowczo zapowiada rozmówca. Dlaczego "oni” uniemożliwiają, pytamy.
- Dwa razy pisemnie prosiłem ten wydział o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem, bo nie mogę stawić się tam osobiście - pokazuje potwierdzenia nadania z 3 i 17 listopada.
Do wczoraj żadnej odpowiedzi nie uzyskał. - Tak wiem, dopiero po nowym roku to prześlemy, ale nie mogę wskazać kiedy konkretnie - odpowiada pracownica II Wydziału Cywilno Odwoławczego. Czy to nie za długo trwa - drążymy dalej. - Nie wiem, mamy dużo pracy - odpowiada. - A kto mógłby wiedzieć? - Nikt. - A kto sądził w tej sprawie? - Nie ma go teraz.
Prezesa i wiceprezesa SO też nie zastaliśmy. Pani rzeczni Barbara Duchateau, próbowała nas odesłać do znanego wydziału. - Nie obowiązują nas inne terminy, oprócz tego, że sędzia ma dwa tygodnie na napisanie uzasadnienia. Potem trzeba je przepisać na maszynie, obsłużyć korespondencyjnie. Maszynistów mamy niewielu. W tym przypadku to nie jest jeszcze długo, ludzie więcej czekają - wyjaśnia rzecznik.
Dla 74-letniego człowieka każdy dzień się liczy. Chciałby doczekać sprawiedliwości, bo uważa, że został skrzywdzony. Dysponuje orzeczeniem profesora z Wrocławia, który wylicza wszystkie błędy lekarzy z Białej Podlaskiej. Sąd rejonowy uznał jednak, że komplikacje doprowadzające do kalectwa, wynikły z wcześniejszych schorzeń. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!