poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Niebezpieczne zabawy

Dodano: 10 września 2003, 15:51

Na bialskim Osiedlu Młodych dzieci muszą bawić się na zagrażającej ich zdrowiu konstrukcji złożonej
Na bialskim Osiedlu Młodych dzieci muszą bawić się na zagrażającej ich zdrowiu konstrukcji złożonej

W regionie brakuje miejsc gdzie najmłodsze dzieci bez obawy o skaleczenie mogłyby bawić się na świeżym powietrzu. Place zabaw, które powinny zapewniać maksimum bezpieczeństwa straszą wystającymi gwoźdźmi, zardzewiałą blachą i połamanymi ławkami.

Samorządowcy rozkładają ręce. - Nie mamy tyle pieniędzy, aby na wszystko starczyło. Jeżeli zainwestujemy w place zabaw będzie trzeba zmniejszać fundusze na inne cale - tłumaczą. Zdecydowanie w najgorszej sytuacji znajdują się maluchy, które muszą na co dzień korzystać z urządzeń zainstalowanych na terenie przedszkoli. Siermiężne karuzele sprzed lat, zdezelowane ślizgawki i żółto-czarny piasek w piaskownicach to niestety "standardowe” wyposażenie większości placówek.
Nieco lepiej sytuacja wygląda na osiedlowych placach zabaw, którymi administrują spółdzielnie mieszkaniowe. Pod naciskiem rodziców sukcesywnie znikają niebezpieczne dla najmłodszych metalowe konstrukcje. Zastępują je urządzenia, które spełniają normy bezpieczeństwa. Zgodnie z rozporządzeniem MENiS z maja 2002 roku sprzęt do użytku na placach gier i zabaw musi być oznaczony znakiem bezpieczeństwa B.
W Białej Podlaskiej tylko dwa przedszkolne place dysponują wyposażeniem, które spełnia surowe normy jakości. Reszta na gruntowną modernizację będzie musiała poczekać, ponieważ z urzędniczych szacunków wynika, iż jej koszt wyniesie około 72 tys. zł. Być może poprawę sytuacji wymusi wstąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej. W Europie Zachodniej od lat dba się o bezpieczeństwo najmłodszych. Wszelkim urazom dzieci w Szwecji czy Danii zapobiegają plastikowo-drewniane konstrukcje huśtawek, zjeżdżalni i drabinek. Bezpośrednie otoczenie pozbawione jest natomiast elementów wykonanych z betonu, asfaltu czy płyt. Standardy europejskie przewidują, iż teren ogródka zabawy powinien być ogrodzony. W trosce, aby na jego teren wstępu nie miały czworonogi. - Jak dotąd wzorowy plac zabaw widziałam tylko na prospektach. Chciałabym, aby nasze dzieci mogły kiedyś bawić się w takich warunkach jak ich rówieśnicy z unii- mówi Grażyna Słomka, dyrektorka Przedszkola Miejskiego nr 3 w Łukowie.
W Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt firm, które zajmują się budową placów zabaw. Większość realizuje jednak projekty bez oglądania się na europejskie standardy. - Budowa kompleksów dla dzieci wymaga najwyższej jakości materiałów i perfekcyjnego wykonania. Bez tego urządzenia szybko tracą swoje właściwości i stają się niebezpieczne - podkreśla Katarzyna Sawa, szefowa działu sprzedaży duńskiej firmy "Lars Laj” w Dobrej Szczecińskiej. •

Martyna Ładniak z Białej Podlaskiej, 6 lat

xChciałabym, aby na każdym placu zabaw były wieże ze schodkami i drabinki. We wszystkich piaskownicach powinien być zawsze żółty piasek, taki jak na plaży, a dookoła zielona trawa i kwiatki. Codziennie spędzam dużo czasu bawiąc się koło mojego bloku i wiem, że metalowa zjeżdżalni jest niebezpieczna. Moja mama zawsze przypomina mi o tym, że na placu trzeba bardzo uważać, aby się czymś nie skaleczyć.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO