piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Od zębów do bron po sękacze

Dodano: 23 marca 2003, 18:02

Marcina Krawczyka (z lewej) i Artura Miturę spotkać można często przy wykonanej przez nich obrabiarc
Marcina Krawczyka (z lewej) i Artura Miturę spotkać można często przy wykonanej przez nich obrabiarc

Górnicza Fabryka Narzędzi i Podlaskie Zakłady Zbożowe w Radzyniu Podlaskim, będące jedną spółką, są najstarszą firmą produkcyjną w tym mieście. Powstała ona bowiem w 1903 roku, jako zakład mechaniczny, którego właścicielami byli Tadeusz Laskowski i Edmund Kurczyński. Jako pierwsi w Polsce wykonali parnik elektryczny.

Od wielu lat firma ta zaliczana jest także do najlepszych na Podlasiu pod względem wyników gospodarczych. Zapewne duży wpływ ma na to różnego rodzaju działalność produkcyjna. Przez dłuższy okres wytwarzała głównie narzędzia górnicze.
Ostatnio jednak ze względu na mniejsze ich zapotrzebowanie, przede wszystkim wyrabiane są akcesoria kolejowe. Znaczna ich część wysyłana jest do Danii, Niemiec i Szwecji. Produkowane są także zęby do bron rolniczych.
- Przez wiele lat duży zysk przynosił nam także młyn. Biorąc pod uwagę trudności z wyegzekwowaniem od rolników należności za przemiał zboża, pod koniec zeszłego roku zaprzestaliśmy okresowo produkcji mąki. Od ponad czterech lat we własnym zakresie wytwarzamy jednak z niej sękacze. Gdy jest duże zapotrzebowanie na te wyroby, to pieczemy je nawet na dwie zmiany - informuje Jan Brożek, prezes spółki.
Ubiegłoroczna produkcja radzyńskiej firmy osiągnęła wartość około 25 milionów złotych. Przyniosła zysk w wysokości prawie 400 tysięcy netto. W całości przeznaczono go na rozwój spółki. - Możemy się również pochwalić czterema tzw. grantami i projektami celowymi, które realizujemy wspólnie z Komitetem Badań Naukowych, Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, Instytutem Elektroniki w Warszawie i Politechniką Lubelską. Aby obniżyć koszty produkcji, kadra inżynierska we własnym zakresie wykonuje różne maszyny produkcyjne np. obrabiarki. Koszt wytworzenia jednej z nich wyniósł tylko 60 tysięcy. Natomiast gdybyśmy chcieli ją kupić, u któregoś z producentów tych maszyn, wówczas musielibyśmy zapłacić około 450 tysięcy. Wytwarzanie nowych maszyn to pasja dwóch zatrudnionych u nas młodych absolwentów Wydziału Mechanicznego Politechniki Lubelskiej, Artura Mitury i Marcina Krawczyka. Drugi z nich otworzył ostatnio na tej uczelni przewód doktorski - informuje J. Brożek.
Jubileuszowe obchody 100-lecia istnienia firmy planowane są jesienią. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO