czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Płać i nie dyskutuj

Dodano: 17 marca 2003, 17:38

O tym, że nie warto zadzierać z TP SA, bo działa się na własną szkodę, przekonał się nasz Czytelnik, mieszkaniec Białej Podlaskiej.

- Zapłaciłem za telefon zaraz potem, jak otrzymałem ostrzeżenie, a jednak odłączono w mojej firmie trzy numery. Połączenia działają tylko w jedną stronę. Można dzwonić do mnie, natomiast ja nie mogę nigdzie telefonować. Trwa to już kilka dni i nie mogę udowodnić w biurze obsługi klienta, że mam rację - skarży się Leszek N.
Przyznaje przy tym, że już wcześniej zdarzało mu się nie regulować rachunków terminowo, ale zawsze spłacał dług. Tak było ostatnim razem. Abonent twierdzi, że zapłacił i nie zalega ani na złotówkę, natomiast TP SA utrzymuje, że firma Leszka N. ma niezapłacony rachunek za grudzień.
Rzecznik centrali podtrzymuje tę opinię. - Abonent jest w bialskim biurze obsługi klienta znany z niegrzecznego zachowania. Nie dość, że od roku płaci najczęściej po terminie i sam reguluje wielkość wpłat rozkładając je sobie dowolnie na raty, to potrafi zwymyślać naszych pracowników. W tym momencie zalega nie tylko za grudzień - wyjaśnia Witold Rataj.
Dodaje, że gdy tylko dłużnik przedstawi dowód wpłaty wymaganej kwoty, łączność będzie przywrócona. Wyjaśnia też, że każdy klient, jeżeli ma kłopoty, może wystąpić o przesunięcie terminu płatności lub rozłożenie długu na raty, a nasz Czytelnik nie zrobił kroku w tym kierunku. - Obowiązują pewne reguły. Zaciągając kredyt, zobowiązuje się jednocześnie do spłaty w terminie wyznaczonych rat. Podobnie jest w tym przypadku - uzasadnia rzecznik.
Spór pozostaje nierozstrzygnięty. Wystawiona przez TP SA kolejna faktura jeszcze do abonenta nie dotarła. Telefony ma zablokowane i nie prowadzi normalnie działalności.
Czytelnik jest tym oburzony i nie rozumie, dlaczego ma jeszcze raz płacić. - Osoba, z którą rozmawiałem w biurze, nie potrafiła mi wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi, a patrząc w ekran komputera, widziała wyraźnie, kiedy i jakie kwoty były wpłacane. Jestem w porządku. Nie dość, że zarabiają na mnie miesięcznie po 700 złotych, jestem dobrym klientem, to jeszcze mam nosić pokwitowania. Nie zrobię tego i chyba udam się do sądu - komentuje i zapowiada Leszek N.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!