poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Podaruj książkę dla uchodźców za uśmiech

  Edytuj ten wpis

Aleksandra Wegiera (z lewej) i Anna Denkiewicz czekają na następne książki za uśmiech. (Marek Pietrz
Aleksandra Wegiera (z lewej) i Anna Denkiewicz czekają na następne książki za uśmiech. (Marek Pietrz

Biblioteka Pedagogiczna w Białej Podlaskiej rozpoczęła zbiórkę książek dla dzieci z Ośrodka dla Uchodźców. Finał akcji "Książka za uśmiech” 6 grudnia, w mikołajki zaplanowano otwarcie biblioteczki do obcokrajowców.

Pomysł przeprowadzenia zbiórki książek zrodził się w Bibliotece Pedagogicznej w Białej Podlaskiej. Aleksandra Wegiera z biblioteki opowiada, że do czytelni często przychodzili młodsi mieszkańcy ośrodka, którzy chcieli skorzystać z zasobów bibliotecznych lub z dostępu do Internetu. – Cudzoziemcy zainteresowani są też encyklopediami i czasopismami. Współczuliśmy zagubionym w naszej rzeczywistości dzieciom z odległych krajów.

Anna Denkiewicz, kierownik wydziału gromadzenia i opracowania zbiorów biblioteki, podkreśla, że akcja zbierania różnorodnych książek w językach polskim i rosyjskim wzięła się z chęci niesienia pomocy młodym osobom z zagranicy. – Liczę, że lektura pomoże w zaakceptowaniu nowego losu i zaadaptowaniu się w naszym kraju.

Zbierane są głównie bajki i legendy, wierszyki i inne pożyteczne książki w wersji drukowanej oraz audiobooki. Akcja potrwa do 3 grudnia. Otwarcie biblioteczki do obcokrajowców trzy dni później.


Współorganizatorzy akcji, czyli Urząd do spraw Cudzoziemców oraz Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu w Lublinie mają być odpowiedzialni za przygotowanie miejsca, w którym zostanie utworzona biblioteka w ośrodku oraz za pomoc w jej prowadzeniu.

Ewa Piechota, rzecznik Urzędu do spraw Cudzoziemców, informuje, że bialski Ośrodek dla Cudzoziemców jest pierwszym miejscem, do którego trafiają obcokrajowcy po złożeniu wniosku o nadanie statusu uchodźcy. – Bialski obiekt może przyjąć około 200 cudzoziemców. Niejednokrotnie połowa mieszkańców to dzieci. Czekamy na książki, które umilą im czas. Liczymy, że efekty wspólnej akcji wywołają uśmiech na ich twarzach.

Łukasz Trzebiński, bialski regionalista, żałuje, że nie ma książek dla dzieci. – Ale będę namawiać znajomych, aby coś przekazali. Dzieci nie są winne tułaczki po obcych krajach. Powinny mieć prawo do czytania i kształcenia się także w naszym kraju.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!