piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Podlaski klimat nie sprzyja sadownikom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 maja 2002, 13:52
Autor: Beata Malczuk

Nadprodukcja to główny problem podlaskich i lubelskich sadowników. Małe szanse zbycia wyprodukowanych z wielkim trudem płodów spędzają im sen z powiek. Co z tego, że owoce z profesjonalnych upraw przewyższają uzyskiwane w innych rejonach kraju aromatem i smakiem, skoro nie można sprzedać jabłek czy wiśni w ilościach zapewniających godziwe zyski.

- Rocznie rodzi się na Lubelszczyźnie od trzystu czterdziestu do trzystu pięćdziesięciu tysięcy ton owoców i warzyw. Mieszkańcy mogą skonsumować do dwustu tysięcy. Co zrobić z resztą - zastanawiał się Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej podczas niedawnego święta sadów w Janowie Podlaskim. Inni nasi rozmówcy podkreślali, że nie jest problemem nadmierna podaż, a brak chłodni do przechowywania świeżego towaru. Supermarkety żądają owoców o odpowiedniej temperaturze. Niedostosowanie się do tego wymogu ma poważne konsekwencje. - Potrafią cały transport zawrócić, tak rygorystycznie nas traktują - mówi Zygmunt Owerko, plantator z Janowa Podlaskiego.
Potwierdza tę opinię a nawet ją wyostrza parający się tym zajęciem Marian Kowaluk. Jego zdaniem handlowi giganci oferują ceny poniżej kosztów wytwórczych, co sprawia, że zyski w skali roku są niezadowalające. Nieprędko to się zmieni, gdyż na Zachodzie rentowność nie jest w tej branży wysoka. Utrzymuje się na poziomie 30 procent. Resztę pochłaniają podatki. Z nich pochodzą subwencje, o których marzą polscy producenci owoców i warzyw. Nie pamiętają, że każda dotowana złotówka jest wyciągana z kieszeni podatnika.
Narzekają podlascy sadownicy, że daleko stąd do dużych miast. Transport w nieodpowiednich warunkach obniża jakość owoców. Miejscowi klienci to nie to samo, co wielcy odbiorcy. A ci nie muszą być krajowi. - Za granicą cenią nasze jabłka. Te z północnej Lubelszczyzny mają niepowtarzalne walory smakowe, są ekologicznie czyste - zaznacza R. Jakubiec.
Bliskość granicy wschodniej, za którą rozpościera się olbrzymi rynek zbytu, też jest niewątpliwym atutem. Niektórzy uważają, że najważniejszym, bo klimat w tej części Polski raczej nie jest sprzymierzeńcem sadowników. Ostre wiosenne przymrozki nie raz niweczyły sens ich pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!