niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Podlaski klimat nie sprzyja sadownikom

Dodano: 30 maja 2002, 13:52

Nadprodukcja to główny problem podlaskich i lubelskich sadowników. Małe szanse zbycia wyprodukowanych z wielkim trudem płodów spędzają im sen z powiek. Co z tego, że owoce z profesjonalnych upraw przewyższają uzyskiwane w innych rejonach kraju aromatem i smakiem, skoro nie można sprzedać jabłek czy wiśni w ilościach zapewniających godziwe zyski.

- Rocznie rodzi się na Lubelszczyźnie od trzystu czterdziestu do trzystu pięćdziesięciu tysięcy ton owoców i warzyw. Mieszkańcy mogą skonsumować do dwustu tysięcy. Co zrobić z resztą - zastanawiał się Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej podczas niedawnego święta sadów w Janowie Podlaskim. Inni nasi rozmówcy podkreślali, że nie jest problemem nadmierna podaż, a brak chłodni do przechowywania świeżego towaru. Supermarkety żądają owoców o odpowiedniej temperaturze. Niedostosowanie się do tego wymogu ma poważne konsekwencje. - Potrafią cały transport zawrócić, tak rygorystycznie nas traktują - mówi Zygmunt Owerko, plantator z Janowa Podlaskiego.
Potwierdza tę opinię a nawet ją wyostrza parający się tym zajęciem Marian Kowaluk. Jego zdaniem handlowi giganci oferują ceny poniżej kosztów wytwórczych, co sprawia, że zyski w skali roku są niezadowalające. Nieprędko to się zmieni, gdyż na Zachodzie rentowność nie jest w tej branży wysoka. Utrzymuje się na poziomie 30 procent. Resztę pochłaniają podatki. Z nich pochodzą subwencje, o których marzą polscy producenci owoców i warzyw. Nie pamiętają, że każda dotowana złotówka jest wyciągana z kieszeni podatnika.
Narzekają podlascy sadownicy, że daleko stąd do dużych miast. Transport w nieodpowiednich warunkach obniża jakość owoców. Miejscowi klienci to nie to samo, co wielcy odbiorcy. A ci nie muszą być krajowi. - Za granicą cenią nasze jabłka. Te z północnej Lubelszczyzny mają niepowtarzalne walory smakowe, są ekologicznie czyste - zaznacza R. Jakubiec.
Bliskość granicy wschodniej, za którą rozpościera się olbrzymi rynek zbytu, też jest niewątpliwym atutem. Niektórzy uważają, że najważniejszym, bo klimat w tej części Polski raczej nie jest sprzymierzeńcem sadowników. Ostre wiosenne przymrozki nie raz niweczyły sens ich pracy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO