poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Polacy i Białorusini chcieli rozmawiać o handlu. Ministrowie nie dojechali

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2011, 17:17
Autor: (pim)

 (Marek Pietrzela)
(Marek Pietrzela)

Ponad 200 osób uczestniczyło w środę w XV Jubileuszowym Polsko – Białoruskim Forum Gospodarczym "Dobrosąsiedztwo” 2011 w Białej Podlaskiej.

Wzięli w nim liczny udział przedsiębiorcy i przedstawiciele instytucji z otoczenia biznesu ze strony polskiej i białoruskiej.

Na kilka dni przed imprezą, służącą dobrosąsiedzkim kontaktom, nastąpiła zmiana programu i wycofano zapowiedź przyjazdu wiceministrów spraw zagranicznych obu krajów. Mieli oni mówić o bardzo oczekiwanej w powiatach przygranicznych umowie o małym ruchu granicznym.

Niestety, z roku na rok odsuwa się zapowiadane wyprowadzenie w życie tej umowy. Nie było też sygnalizowanej w programie konferencji prasowej, która pozwoliłaby wyjaśnić przyczyny tej niewesołej sytuacji.

Współgospodarz forum Krzysztof Hetman, marszałek województwa lubelskiego, przyznał dziennikarzom, że stosunki między sąsiadami nie są "najcieplejsze”.

- Na każdym forum podkreślamy, że niezmiernie istotny jest mały ruch graniczny dla województwa lubelskiego, ale kompetencja podjęcia decyzji w tej sprawie leży w Warszawie i Mińsku, a nie w Lublinie i w Białej Podlaskiej – zaznaczył Hetman.

Andrzej Czapski, bialski prezydent nie ukrywał rozczarowania, że polscy politycy nie wykorzystują szansy rozwijania stosunków gospodarczych pomiędzy Polską a Białorusią. Za znamienną uznał zaistniałą na forum polemikę pomiędzy ambasadorami obu krajów o barierach stwarzanych przez sąsiadów.

Samorządowcy i przedsiębiorcy narzekali na problemy w kontaktach gospodarczych i w przekraczaniu granicy na Bugu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!