środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Pomagają i sami potrzebują pomocy

  Edytuj ten wpis
Autor: Beata Malczuk

Ośrodek Interwencji Kryzysowej „Pomocna Dłoń” w Wohyniu bez pomocy sponsorów nie będzie mógł kontynuować działalności. Obecnie mieszka w nim kobieta z dwójką dzieci a na terapię i po porady prawne zgłasza się coraz więcej osób z całego powiatu radzyńskiego.

Matka, która z dzieckiem na ręku wielokrotnie musiała nocą uciekać z domu przed awanturującym się pijanym mężem i spać u sąsiadów, najlepiej wie, ile znaczy spokój i dach nad głową. W takiej sytuacji była podopieczna ośrodka w Wohyniu zanim do niego trafiła. - Zostawiłam męża nie ze względu na siebie, chociaż wielokrotnie mnie pobił, ale dla dzieci, które nie mogły żyć w takim bałaganie - mówi kobieta. Ona i dzieci: Agnieszka, uczennica gimnazjum i roczny Kubuś, mieszkają tymczasowo w dwóch ogrzewanych pokojach z kuchnią i łazienką. Ale najważniejsze, że nie są sami. W tych trudnych chwilach mają zapewnioną opiekę psychologa. Prawnik pomaga im załatwić formalności alimentacyjne. Czują się bezpiecznie, mimo że żyją bardzo skromnie z zasiłku rodzinnego.
- Mamy sygnał, że w najbliższym czasie trafi do nas inna matka, tym razem z piątką dzieci. Jesienią nie da się już nocować w stodole, tak jak to robią na wsi maltretowane kobiety, dopóki jest ciepło na dworze - mówi Artur Krawczyk, kierownik Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Wohyniu. Placówka działa od 12 lipca, ale dopiero w piątek oficjalnie zainaugurowano jej działalność. Przy okazji odbyła się licytacja dziecięcych rysunków, z której uzyskano 880 złotych. - Za to ośrodek będzie miał ogrzewanie przez dwa miesiące - ciszy się Bożena Krawczyk, prezes Stowarzyszenia "Pomocna Dłoń”, które powstało w kwietniu tego roku, aby powołać i prowadzić taką placówkę.
Brakuje pieniędzy na czynsz, prąd i wodę. Tylko dwa samorządy z terenu powiatu radzyńskiego wspierają tę pożyteczna inicjatywę - dając w sumie 700 złotych miesięcznie, podczas gdy sam wynajem pomieszczeń kosztuje 1700 złotych. Za dwa poprzednie miesiące członkowie stowarzyszenia zapłacili z własnej kieszeni. Wynagrodzenia specjalistów: dwóch pedagogów, psychologa, prawnika, terapeuty zajęciowego pokrywane są z funduszu Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Lublinie i przez wojewodę lubelskiego.
Pracownicy i kierownictwo ośrodka apelują o pomoc do kolejnych samorządów. Ośrodek niesie pomoc wszystkim przeżywającym kryzys życiowy w wyniku nagłych zdarzeń losowych, choroby, utraty bliskiej osoby, szczególnie zaś ofiarom przemocy domowej. Do psychologa już teraz ustawiają się kolejki. Od kilku dni w ośrodku działa świetlica środowiskowa, do której przez pięć dni w tygodniu uczęszcza 8 dzieci. Planowane jest uruchomienie całodobowego telefonu zaufania. To wszystko będzie można zrealizować i kontynuować, jeżeli "Pomocna Dłoń” doczeka się ofiarodawców
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!