piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Ponad pół wieku zarządzania 300 osobową społecznością

Dodano: 5 marca 2003, 15:41

J. Kułak ma 76 lat i od urodzenia mieszka w Bedlnie. Doczekał się trójki dzieci, 5 wnuków i jednego
J. Kułak ma 76 lat i od urodzenia mieszka w Bedlnie. Doczekał się trójki dzieci, 5 wnuków i jednego

• Wszystko wskazuje na to, że jest pan najstarszym urzędującym sołtysem w Polsce. Jaka jest recepta na tak długie sprawowanie tej funkcji?
- Przede wszystkim trzeba wypełniać należycie swoje obowiązki. Znać doskonale problemy rolników, nie tylko swojej wsi, ale również sąsiednich. Duże znaczenie mają także stosunki międzyludzkie. Ja zawsze z mieszkańcami naszej wsi jestem w zgodzie.
• A jak to się wszystko zaczęło?
- W październiku 1950 roku, mając 23 lata, zostałem zastępcą sołtysa. Było to niebawem po moim ślubie z Władzią, z którą nadal dzielę blaski i cienie naszego wspólnego życia. Od marca do sierpnia następnego roku pełniłem już obowiązki sołtysa. Natomiast oficjalnie tę funkcję powierzono mi w sierpniu 1951 roku. Wówczas ubiegało się o nią trzech kandydatów. Moja obecna kadencja kończy się za 2 miesiące. Jest już ostatnia.
• Będąc przez tyle lat sołtysem rodzinnej wsi ma pan wiele miłych wspomnień?
- W tym czasie diametralnie zmieniły się warunki życia mieszkańców. Obecnie nasza wieś liczy ponad 60 gospodarstw i około 300 mieszkańców. Możemy pochwalić się prawie całą infrastrukturą, między innymi wodociągiem. Dla mnie osobiście najbardziej miłym momentem była uroczystość z okazji przekazania do użytku remizy strażackiej. Miało to miejsce pod koniec lat osiemdziesiątych. Obecnie nasza OSP liczy 26 członków. Jestem jednym z nich.
• Przez dłuższy okres pełnił pan jeszcze inne funkcje społeczne...
- Po powstaniu województwa bialskopodlaskiego byłem przez dwie kadencje, zarówno radnym radzyńskiej gminy, jak i nowego województwa.
• Czy płacą panu za bycie sołtysem?
- Jest to symboliczne wynagrodzenie. Kwartalnie otrzymuję ponad 300 złotych netto. Jest to 9 procent prowizji z tytułu wszystkich zebranych przeze mnie od mieszkańców podatków; rolnego, leśnego i od nieruchomości.
• Jak pan ocenia obecną sytuację na wsi?
- Moim zdaniem aspiracje rolników przerosły możliwości państwa. To wszystko sprawia, że są problemy ze sprzedażą płodów rolnych. Dużo zastrzeżeń budzą ich ceny sprzedaży, które są niższe od kosztów produkcji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO