wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Praktykantka na otarcie łez

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 września 2006, 11:58

Pani rzecznik konsumentów od kilku tygodni jest na zwolnieniu lekarskim. Zastępują ją stażyści, którzy ograniczają się głównie do przyjmowania dokumentów i bezradnego rozkładania rąk. A mieszkańcy czekają na pomoc.

- Już ponad miesiąc czekam na odpowiedź w mojej sprawie i nic - mówi oburzony Józef Szudejko. - Przychodzę, pytam i wracam z niczym. Stażyści każą czekać. A dekoder, który kupiłem na początku maja jak nie działał, tak nie działa. Chciałem interweniować w tej sprawie, ale sam sobie nie poradzę.
Od stażysty zastępującego rzecznika dowiedzieliśmy się, że po poradę przychodzi dziennie średnio dziewięć osób. Łatwo obliczyć, że tylko w sierpniu po pomoc przyszło prosić prawie 200 osób. W większości wyszli z niczym. - Pani rzecznik ma zwolnienie do 11 września - powiedział nam Adam Niesiołowski. - I nie wiemy, czy nie będzie przedłużone. Rozpatrzenie spraw nastąpi po powrocie. Ja jestem stażystą i mogę tylko przyjąć skargę.
Dzień później w pokoju pani rzecznik nie było już nawet stażysty. Na mieszkańców czekała praktykantka. Z dość prostym komunikatem. - Ja tylko informuję osoby, że dzisiaj nikogo nie ma, bo stażysta poszedł na urlop i będzie jutro.
Rzecznik pracuje na półetacie w mieście i na półetacie w starostwie. I tam - teoretycznie - powinien przyjmować. Co na tę sytuację jeden z jego pracodawców?
Tadeusz Łazowski, starosta powiatu bialskiego twierdzi, że sytuacja jest nietypowa, ale rozwiązanie na pewno się znajdzie. - Petenci nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy, ale nie jest to sytuacja bez wyjścia - mówi. - Jeżeli można przyjąć podanie, to stażysta je przyjmuje i w miarę kompetencji pomaga rozwiązać problem. Jeżeli sprawa jest zawiła, do pomocy wykorzystamy naszych prawników. Natomiast, jeśli faktycznie rekonwalescencja pani rzecznik potrwa dłużej, będziemy kogoś szukać na zastępstwo.
Do połowy września niezadowolonych klientów sklepów z dziurawym obuwiem, uszkodzonymi pralkami i lodówkami i niesprawnym sprzętem RTV i AGD będą pocieszali praktykantka i stażysta. Na nic więcej nie mogą liczyć, bo żadne z nich nie może w imieniu klienta występować z pismem ani do właścicieli sklepów, ani do sądu. To może tylko pani rzecznik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!